0.1 C
Ustroń
sobota, 14 lutego, 2026

Wspomnienie o pielęgniarce Zosi

W mroźny niedzielny poranek 4 stycznia br. odeszła od nas nasza siostra i matka Zofia Chodura z domu Sikora. Przeżyła 70 lat. Powodem zgonu było przeziębienie, grypa oraz zapalenie płuc. Przez dwa tygodnie przebywała na oddziale OIOM-u cieszyńskiego szpitala. Pozostawiła córkę, syna, siostrę i brata z rodzinami.

Zofia Chodura urodziła się 26 września 1955 roku w Ustroniu na Gojach i była najmłodszą latoroślą w pięcioosobowym rodzeństwie. Uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 2 – jeszcze w starym budynku, a następnie do 5-letniego Liceum Medycznego w Cieszynie, które ukończyła w 1975 roku. Od razu podjęła pracę w Szpitalu Reumatologicznym na Zawodziu jako instrumentariuszka na sali operacyjnej. W tym czasie szpital ten był pionierem w zakresie wszczepiania endoprotez kolanowych i biodrowych, zaś zespołem chirurgów kierował dr Smolik, pierwszy ordynator zabiegów ortopedycznych w tym szpitalu. Grono tych pielęgniarek i instrumentariuszek stanowiło zaprzyjaźnioną, życzliwą wobec personelu grupę. Wzajemnie się odwiedzały, cieszyły się narodzinami własnych dzieci ale też spędzały czas na wycieczkach. W 1982 roku Zosia wyszła za mąż za Jerzego Chodurę i urodziły się dzieci: Tomasz i Joanna. Później podjęła pracę w sklepie spożywczym PSS-u na Gojach, skąd przeszła na emeryturę. W 2024 roku zmarł jej mąż Jerzy i przez 1,5 roku była wdową.

Zofia Chodura (z lewej).

Zosia była osobą życzliwą i uczynną. Wykorzystując nabyte umiejętności pielęgniarskie często zachodziła do osób chorych wykonywać zastrzyki lub udzielać innej pomocy medycznej. Pamiętam jak latem 1989 roku na budowie mojego domu piła tarczowa – cyrkularka obcięła palec lewej dłoni naszemu bratu Rudkowi. Dobrze, że Zosia była akurat w domu, szybko i fachowo założyła opatrunek z odciętymi palcami po czym niezwłocznie z mężem Jurkiem przewieźli brata do szpitala. Ten fachowo założony opatrunek uciskowy oraz natychmiastowa operacja uchroniły naszego brata Rudka od amputacji palców.

Zosia spoczęła w grobie obok swojego męża Jurka na cmentarzu komunalnym.

Chcę podziękować panu dr Tadeuszowi Dzielskiemu za troskliwość i medyczne wsparcie w czasie choroby naszej siostry Zosi.

Józef Sikora

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści