
Na pierwszą w tym roku prelekcję zaproszono pasjonata zdrowego stylu życia mgr. inż. Adama Miarkę, który ciekawie przedstawił problematykę „Co telewizja robi z Twoim mózgiem”.
Frekwencja nie była imponująca, ale potem napotykając stałych uczestników pytałam dlaczego tym razem nie skorzystali ze spotkania, to wytłumaczyli się śnieżną zimą, która utrudniała im przybycie, ale też często słyszałam taką wymówkę: „Wszyscy wiemy, że telewizja jest szkodliwa, ale mało kto stara się ograniczać tę rozrywkę, zwłaszcza zimową porą”.
Okazało się jednak, że prelekcja zobrazowana prezentacją multimedialną była bardzo interesująca i skłaniała do wielu przemyśleń. Na początku gość wieczoru opowiedział niesamowitą historię. Otóż w połowie XIX w. pewien człowiek w Ameryce uległ wypadkowi, w wyniku którego metalowy pręt przebił mu płat czołowy mózgu. Człowiek ten przeżył incydent i stał się obiektem badań naukowych. Okazało się, że uszkodzenie tego fragmentu mózgu zmieniło diametralnie jego charakter. Przed zdarzeniem był człowiekiem życzliwym i pomocnym, a po nim stał się konfliktowy i pesymistycznie nastawiony do codziennych problemów, bo miał uszkodzony płat czołowy, będący siedzibą woli, duchowości i moralności. Inny naukowiec stwierdził, że hipnoza to proces zewnętrznej manipulacji płatem czołowym z konsekwencjami wpływu na cały potencjał mózgu. Hipnoza i wywołujące ją niektóre rodzaje filmów czy gier komputerowych osłabiają prawidłowe funkcjonowanie płata czołowego mózgu. Hipnoza składa się z werbalnych i niewerbalnych manipulacji, doprowadzających osoby do stanu podwyższonej podatności na sugestie. Taka osoba uwierzy prawie we wszystko. Aby panować nad sobą i mieć silną wolę konieczne jest, by płat czołowy naszego mózgu funkcjonował prawidłowo.

Okazuje się, że niemal każdy w domu ma urządzenie do hipnotyzowania, a jest nim telewizor. Typowe warunki do wywołania transu hipnotycznego to: zaciemniony pokój, migające światło telewizora, skupienie uwagi na jednym obiekcie i uwolnienie od zewnętrznych czynników rozpraszających. Hipnotyczny efekt mają te programy telewizyjne, w których co kilka sekund następuje zmiana ujęcia kamery, czyli filmy rozrywkowe, ale nie
edukacyjne, przyrodnicze, czy dokumentalne z naturalnym tempem akcji. Oglądanie telewizji przez kilka godzin codziennie wyłącza procesy analityczne umysłu i prowadzi do utraty myślenia i stawienia czoła życiu w sposób racjonalny w obliczu trudnych obowiązków i decyzji. Badania na młodzieży nadużywającej oglądania telewizji i gier komputerowych pokazują, że przyczynia się to do większych problemów w szkole i zwiększa ryzyko nieukończenia szkoły średniej, czy studiów. Godziny czasu, które dzieci spędzają przed ekranem są związane z agresywnym zachowaniem, paleniem papierosów, otyłością, wcześniejszą aktywnością seksualną, bo zakłócają u nich rozwój mózgu. Amerykańska Akademia Pediatrów postuluje, by dzieci do lat trzech nie miały dostępu do telewizji i innych nośników elektronicznych, a starsze korzystały z nich najwyżej do dwóch godzin dziennie. To jest jeden z niebezpiecznych stymulantów szczęścia, które należy doświadczać
w sposób naturalny i umiarkowany.
Po spotkaniu była też możliwość bezpłatnego wykonania podstawowych badań zdrowotnych, zaś dodatkową atrakcją jest zawsze zdrowy i smaczny poczęstunek, a tym razem był to chleb ze smalcem wegańskim i ciasteczka owsiane. Następne spotkanie odbędzie się 10 lutego, a tematem będzie wodolecznictwo.
Lidia Szkaradnik

