
W Szkole Podstawowej nr 6 w Nierodzimiu od lat prężnie działa Szkolne Koło Krajoznawczo-Turystyczne „Krety”, które przez wiele lat prowadziła Mariola Kukuczka-Szymańska. Razem ze swoimi uczniami przeszła setki kilometrów w wielu pasmach górskich w Polsce, a jednocześnie pokonywała z nimi fragmenty Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wielu jej uczniów miało zaliczone odcinki GSB, a 27 czerwca rozpoczęła się wyprawa, którą Mariola Kukuczka-Szymańska zorganizowała.
Na słynny szlak imienia Kazimierza Sosnkowskiego 27 czerwca wyruszyła ustrońska grupa, z której 4 osoby miały pokonać cały szlak od Wołosatego w Bieszczadach do Ustronia. Inni planowali przejść odcinki szlaku, żeby zdobyć punkty do cennych odznak turystycznych.
Byli uczniowie Szóstki: Dominik Pociążek, Dominik Kozłowski i Kamil Kozłowski razem z przewodnikiem Bronisławem Kukuczką przeszli cały, liczący 504 km Główny Szlak Beskidzki i w piątek 17 lipca po południu zostali hucznie powitani na rynku przez rodziców, bliskich, kolegów, organizatorkę przedsięwzięcia oraz burmistrza Pawła Sztefka. Przyjechał na to powitanie również Błażej Guzy – nauczyciel z Szybina, obecnej szkoły chłopców.

Wychowawca powiedział, że ci uczniowie są rzeczywiście wyjątkowi, ale jest wielu wartościowych młodych ludzi i nie jest zwolennikiem narzekania na to pokolenie. Mamy czekające na synów zwierzyły się, że oczywiście myślały o nich przez cały czas wyprawy, jednak miały zaufanie i do organizatorów, i do chłopców, więc się nie bały o ich bezpieczeństwo.
Młodym turystom wręczono książeczki i odznaki PTTK, a czwórce bohaterów puchary ufundowane przez rodziców.
– Gratuluję chłopakom, że wytrzymali, mimo różnych przygód, które nas spotykały, zwłaszcza pogodowych. Od pięknego słońca jak dzisiaj, przez burze i prawie śnieg na Babiej – powiedział Bronisław Kukuczka.

– Fajne to było przejście, choć pogoda czasem nieciekawa i dawała się we znaki – stwierdził Dominik Pociążek.
– Spodziewałem się, że będzie cięższe to przejście, więc jestem zadowolony – powiedział Dominik Kozłowski.
– Fajnie było się przejść. Było super – podsumował Kamil Kozłowski.
Burmistrz Sztefek wręczył chłopakom upominki, złożył gratulacje za przejście i za organizację. Podkreślił też wartość tego, że kropka rozpoczynająca lub kończąca słynny szlak znajduje się właśnie w Ustroniu, i że Ustroniacy chcą na ten szlak wyruszać.
Chłopcy nie kryli dumy ze swojego osiągnięcia, a rodzice również radości, że synowie są już w domu.
Monika Niemiec

