15.1 C
Ustroń
czwartek, 17 września, 2026

Sztuka zbierana sercem

Niezwykłe spotkanie wyjątkowych ludzi, wśród których byli autorzy prac z wystawianej kolekcji. Fot. Wojciech Piechocki

Wystawy u Kazimierza Heczko i Agnes Nagy w Galerii Rynek, mieszczącej się w budynku biblioteki, zawsze są starannie zaplanowane, przemyślane i przygotowane, a pomysł na tę, której wernisaż odbył się 7 sierpnia, narodził się spontanicznie. Wyszło pięknie, bogato, różnorodnie. Obrazy artystów z Ustronia i okolic, z Europy, ale też Japonii, twórców żyjących i tych, którzy odeszli, przeniesione zostały z domu na Gojach i skomponowane w kolekcję.

Kazimierz Heczko, Agnes Nagy i ich obrazy. Fot. M. Niemiec

Wystawę omówił Kazimierz Heczko:
– Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie pewnego artystycznego chaosu. Ale z tego chaosu bardzo szybko wyłania się jedna wspólna cecha. Wszystkie te prace były zbierane sercem. I właściwie nie było i nadal nie ma ważniejszego kryterium. Nie decydowała o wyborze wartość rynkowa ani sława jego autora, choć oczywiście i znane nazwiska w tej kolekcji się pojawiają. Nie jest to również zbiór podporządkowany jednemu tematowi, jednej technice, stylowi czy epoce. To po prostu prace, które nam się podobają, które w jakiś sposób nas zatrzymały, poruszyły, zaciekawiły. Takie, obok których nie potrafiliśmy przejść obojętnie. I chyba właśnie dlatego każda z nich ma swoją historię. O każdej z prezentowanych tutaj 63 prac moglibyśmy Państwu coś opowiedzieć – gdzie ją zobaczyliśmy, w jakich okolicznościach do nas trafiła, z kim się wiąże i dlaczego jest dla nas ważna. Ale proszę się nie obawiać, przedstawię wersję skróconą.

Nikt się nie obawiał, a jeśli nawet trochę na początku, to wraz z opowieścią, ludzie zaczęli raczej żałować, że nie mogą usłyszeć więcej. Dla autorów, którzy byli obecni na wernisażu, była to podróż w czasie, bo wciąż się rozwijają i przez chwile mogli wrócić do tego wcześniejszego ja. Starsi odbiorcy wspominali artystów – legendy, wszyscy oglądający z zainteresowaniem słuchali o znanych, cenionych w kraju i za granicą autorach, którzy wystawiali w Galerii Rynek. Kazimierz Heczko ciepło i z uznaniem wypowiadał się o młodych ustrońskich twórcach, którzy podbijają rynek sztuki.

Agnes Nagy wtrącała do historii ciekawostki i powiedziała, że musi strofować męża, by nie wieszał obrazów zbyt blisko, bo one muszą mieć przestrzeń, żeby zaistnieć, muszą „oddychać”, nie można ich nakładać jak tapetę. To ważna wskazówka dla tych, którzy chcą zainwestować w sztukę. Że warto, mówił Robert Heczko, podkreślając, co oznacza dla początkujących artystów sprzedanie pracy. To dla nich być albo nie być, możliwość lub nie dalszej pracy i rozwoju. Niektóre obrazy bardzo zyskują na wartości i kupujący ma z tego nie tylko satysfakcję. Nie jest to kilka bankowych procentów, bo prace kupione za kilkaset złotych, po czasie mogą osiągać ceny liczone w tysiącach. Dlatego warto wspierać artystów na początku ich drogi, bo kiedy trafią do domów aukcyjnych, ich twórczość jest już wyceniana wysoko. Najważniejsze jest jednak to, że ludzie, którzy inwestują w sztukę,
pozwalają jej żyć dla wszystkich.

Tak właśnie działają ustrońscy marszandzi, prowadzący Galerię Rynek, którzy udowodnili, że wspieranie artystów, może zaowocować powstaniem pięknej i bardzo cennej kolekcji. Nie chowają jej dla siebie, dzielą się wyjątkowymi zbiorami za darmo z każdym, kto zechce obejrzeć wystawę.

Monika Niemiec

Wystawę można oglądać do 30 września, 63 dzieła stworzyło 43 artystów: Aladár Almásy, Amfiria, Anita Baenisch-Juda, Milena Brudkowska, Rudolf Demel, Imre Demeter, Takeshi Fuji, Bogusław Heczko, Agata Heczko-Racka, Włodzimierz Janota, Franciszek Józef Jaworski, Andrzej Kacperek, Paweł Kotowicz, Karol Kubala, Liliana Kubień, Ela Lechoszest,
Marion Elizabeth Maas, Małgorzata Zofia Maćkowiak, Lechosław Marszałek, Grażyna Mucha, Zbigniew Niemiec, Leszek W. Niewiadomski, Barbara Paluszkiewicz, Papp Gabor, István Patai, Andrzej Piechocki, Piotr Pilawa, Czesław Romanowski, Tadeusz Rucki, Agata Ruman, Alina Sibera, Walerij Pietrowicz Słauk, Michał Smółka, Artur Szołdra, Elżbieta Szołomiak, Tibor Szólláth jr., Janusz Szpyt, Monika Ślusarczyk, Honorata Swiderska, Zofia Wanok, Anna Wojterska-Talarczyk, Leszek Żegalski.

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści