
W jubileuszowym roku 40-lecia działalności, Muzeum Ustrońskie stale zaskakuje niezwykłymi przedsięwzięciami. Kolejnym odkryciem dyrektor Magdaleny Lupinek jest działalność artystyczna ustronianki Beaty Bieleckiej, będącej też terapeutką holistyczną. Gospodyni wernisażu witając artystkę i licznych gości, wśród których dominowały eleganckie kobiety, powiedziała: Spotykamy się w miejscu, które samo mówi o korzeniach i o dziedzictwie, bo tutaj przechowywana jest pamięć o ludziach, o ich życiu, tradycjach i historii, a jednocześnie podziwiamy obrazy, prowadzące nas „Od korzeni do skrzydeł, Od dziedzictwa do potencjału”. Artystka jest osobą radosną, pozytywnie nastawioną do świata, po prostu urodzoną optymistką, toteż nieprzypadkowo dziś, 21 sierpnia spotykamy się z autorką i jej twórczością. Jest to Światowy Dzień Optymistów, a optymizm to przekonanie, że nawet z tego co trudne możemy stać się silniejsi. Jej obrazy są pełne symboliki, energii i światła, a każdy z nich niesie własną historię.

– Jest to mój pierwszy autorski wernisaż – powiedziała twórczyni. Nie jestem rodowitą ustronianką, ale Ustroń jest miejscem, gdzie mogłam rozwinąć skrzydła i korzystać ze swojego potencjału. Przez ostatnie lata powstawały obrazy, które są dla mnie czymś więcej niż sztuką. Każdy z nich opowiada historię o przemianie, o korzeniach i o odwadze, by rozwinąć skrzydła. Prezentowane prace powstawały intuicyjnie z wykorzystaniem struktur,
minerałów i kryształów. Każdy z nich jest zaproszeniem do zatrzymania się i własnej interpretacji, bez narzuconych znaczeń i gotowych odpowiedzi. W swojej twórczości łączę sztukę, symbolikę oraz doświadczenie w pracy z człowiekiem. Wierzę, że obrazy potrafią poruszyć to, czego nie sposób wyrazić słowami i otworzyć przestrzeń do osobistego spotkania z samym sobą. Zapraszam wszystkich w podróż do głębi, do głębi siebie.
Ten magiczny czas uświetniły śpiewem ballad i grą na ukulele Dominika Malik i Dagmara Raszka ze Skoczowa, których subtelne dźwięki współgrały z klimatem artystycznego spotkania. Z pewnością jak co roku mnóstwo osób przybyło do Muzeum w dniu dożynek, ale okazja do podziwiania niezwykłych strukturalnych obrazów będzie do 30 września.
Tekst i foto: Lidia Szkaradnik

