18.9 C
Ustroń
środa, 16 września, 2026

W dawnym Ustroniu: Papiernia w Hermanicach

Z prawej Jiří Palát, który od 30 lat bada śląskie papiernie. Z lewej Jan Muroń z Raszkowic na Zaolziu, pośrodku autorka. W tle cenny symbol młotków hamerskich na elewacji budynku dawnej papierni w Polanie, którą w 1837 r. zaadaptowano na Młotownię „Teresy”.

Dziś kilka słów o ustrońskim papiernictwie, którego tradycje sięgają 1792 r. Wtedy to, w związku z zapotrzebowaniem na papier w administracji dóbr książęcych w Cieszynie, postanowiono uruchomić papiernię w Ustroniu, od dwóch dekad przemysłowym. Do tego celu wybrano Polanę, co uwarunkowane było lokalizacją w pobliżu głównej drogi, rzeki Wisły oraz kanału Młynówka, zaś uruchomienie zakładu powierzono tutejszemu hutmistrzowi Janowi Jakubowi Lutzowi. Papier wyrabiano z lnianych szmat, które najpierw moczono w specjalnych skrzyniach, później gotowano w kadziach z dodatkiem wapna, a następnie drewniane młoty, poruszane kołem wodnym, rozbijały je na miazgę (stąd konieczność bliskości Młynówki). Ostatecznie w ruch szły sita i płaty filcu, dzięki którym (mówiąc w największym skrócie) formowano arkusze jakże cennego wówczas papieru. W 1837 r. Komora Cieszyńska postanowiła zlikwidować papiernię, a jej budynek zaadaptować
na Młotownię „Teresy”. Tak powstał ostatni z pięciu ustrońskich środków hutniczych, wyspecjalizowany w produkcji osi i okuć wozowych, na które było wówczas ogromne zapotrzebowanie. Po papierni na Polanie pozostała nazwa ulicy, a także urocze w swej prostocie założenie przemysłowo-mieszkalne, wpisane do krajowego rejestru zabytków. Ostatnim papiernikiem na Polanie był Franciszek Wojkowski pochodzący z Żywca, którego rodzina, po adaptacji zakładu na młotownię, pragnęła prowadzenie interesu kontynuować. Z końcem sierpnia 1837 r. Józef Wojkowski – najmłodszy syn nieżyjącego już wówczas papiernika, zwrócił się do Komory Cieszyńskiej o pozwolenie na budowę papierni na gruncie Jana Sikory w Hermanicach, zlokalizowanym w Sośniu na pobrzeżu rzeki Wisły. Po roku przeszkód, 29 sierpnia 1839 r. Wojkowski uzyskał wreszcie zgodę, lecz inwestycja z powodu trudności finansowych rychło trafiła na licytację.

U góry front budynku papierni w Hermanicach, z dołu jego przekrój poprzeczny z widocznym układem kół zębatych, przenoszących napęd z wału koła wodnego na maszyny. Z prawej przekrój kanału Młynówka z widocznym kołem wodnym podsiębiernym.

Od 1840 r. datujemy w dziejach Hermanic epokę papierników Kozłów, bowiem licytowany zakład nabył Jan Kozieł, siedlok z sąsiedztwa, a zarazem wykwalifikowany papiernik, który w owym czasie powrócił właśnie z wędrówki czeladniczej. Jesienią 1842 r. prosił on o zezwolenie na powiększenie zakładu, a ostatecznie znacznie go rozbudował. Do 1850 r. Kozieł kontynuował jeszcze czerpanie papieru na sitach. Jednakże, ze względu na rozwój przemysłowej produkcji papieru, technologia w hermanickiej papierni, oparta na urządzeniach pochodzących jeszcze z pierwotnego zakładu na Polanie, szybko stała się anachroniczna. Jan Kozieł zainwestował zatem w nowe maszyny, specjalizując się głównie
w produkcji papy dachowej oraz papierów filtrowych. Ręcznie czerpany papier wyrabiał ubocznie do swej śmierci w 1874 r., a tajniki tej szlachetnej profesji przekazał synowi – Janowi juniorowi. Czerpania papieru zaniechano ostatecznie w Hermanicach w 1881 r., a podczas I wojny światowej działalność zakładu mocno podupadła. Wcześniej, w 1910 r. Jan Kozieł junior podjął pracę na poczcie, a w 1923 r. zmarł. Ostatnim właścicielem papierni był Jan Matloch (zięć Kozła), produkujący w niej tekturę i szary papier pakunkowy. W 1933 r., w obliczu wielkiego kryzysu, zakład ostatecznie zamknięto. Po II wojnie światowej rozszabrowany i zniszczony budynek wynajęto na mieszkania dla pracowników ustrońskiej Kuźni, a w 1947 r. przypadł on Odlewniczej Spółdzielni Pracy, która urządziła w nim stolarnię.

Pierwotny rozkład pomieszczeń papierni w Hermanicach na planie z 1837 r. Z lewej zakład z kołem wodnym, z prawej pracownia rzemieślnicza

Dla ilustracji przedstawiam fragmenty nigdzie jeszcze nie publikowanego projektu budynku papierni w Hermanicach, sporządzonego dla rodziny Wojkowskich 4 października 1837 r. W obszernym warsztacie od strony północnej znajdowały się napędzane kołem wodnym młoty, rozbijające szmaty na włókna celem otrzymania papki, z której potem pozyskiwano papier. W mniejszym, południowym pomieszczeniu znajdowały się kadzie i sita do czerpania papieru. Na piętrze urządzono suszarnię – pomieszczenie dobrze wentylowane za sprawą licznych okienek dachowych. Plany udostępnił mi Jiří Palát, wybitny badacz papiernictwa z Ostrawy, który wraz z kolegą po fachu – Janem Muroniem, przybył ostatnio do naszego Muzeum aby odwiedzić relikty dawnych ustrońskich XIX-wiecznych papierni – przy ul. Papiernia na Polanie oraz Owocowej w Hermanicach.

Alicja Michałek, Muzeum Ustrońskie

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści