12.9 C
Ustroń
poniedziałek, 24 sierpnia, 2026

Wzruszające powitanie

Cała wyprawa była wyrazem ogromnej miłości dziadka do wnuka i kolejną próbą zwrócenia uwagi na jego potrzeby oraz wsparcia zbiórki na rehabilitację. Fot. Miasto Ustroń

Jan Baranik, znany jako Dziadek Olinka, pokonał około 500 kilometrów indywidualną trasą przez polskie góry, bazując na Głównym Szlaku Beskidzkim – wyruszył z Wołosatego i dotarł do Ustronia. Wyprawę rozpoczął 28 lipca, a jej celem było zebranie środków na leczenie i rehabilitację wnuka Olka, który zmaga się z czterokończynowym porażeniem mózgowym, autyzmem oraz innymi problemami zdrowotnymi.

65-letni Jan Baranik sam ma za sobą dwie choroby nowotworowe oraz poważną operację kręgosłupa. Mimo trudności nie rezygnuje z aktywności i kolejnych wyzwań. Podczas tegorocznej wyprawy, po około tygodniu marszu w wysokich temperaturach, jego stan gwałtownie się pogorszył. Z powodu odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych trafił do szpitala w Lesku. Po przerwie i regeneracji wrócił na trasę, a jej ostatni etap pokonał w towarzystwie Tomasza Pełczyńskiego ze Stowarzyszenia Beskida.

Finał czwartej już wyprawy miał miejsce na stacji Ustroń Zdrój 16 sierpnia. Na Dziadka Olinka czekał jego wnuk wraz z rodziną i przyjaciółmi, a także burmistrz Paweł Sztefek i przewodniczący Rady Miasta Michał Kubok. Nie zabrakło wzruszeń i wspólnego odśpiewania „Sto lat!”.

To nie pierwszy niezwykły wyczyn Jana Baranika. Już raz przeszedł 502 km Głównym Szlakiem Beskidzkim w 2023 roku, rok później objechał Polskę rowerem wyruszając i kończąc wyprawę w Ustroniu, a w 2025 roku pokonał pieszą trasę Tour de Mount Blanc wraz ze swoją ekipą. Jak sam pokazuje, kolejne kilometry mogą mieć szczególną wartość, kiedy pokonuje się je dla kogoś, kogo się kocha.

Wiktoria Jakubiec

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści