
Śląskie trasy w weekend 24-26 lipca po raz kolejny stały się areną niezwykle emocjonującej i zaciętej rywalizacji za sprawą 82. Rajdu Polski.
Swojego zadowolenia z występów przed rodzimą publiką nie krył Ustroniak Kajetan Kajetanowicz i pilot Maciej Szczepaniak, jadący Toyotą GR Yaris. Dla czołowego polskiego duetu był to dopiero drugi start w tym roku, jednak zaprezentowali fantastyczną i równą formę. Dwukrotnie plasowali się na piątym miejscu, raz wykręcili trzeci czas, a na finałowej próbie zameldowali się z ósmym rezultatem. Ostatecznie ukończyli imprezę na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej.
Bracia Jarosław i Marcin Szeja w Škodzie Fabia RS, prezentowali kapitalne tempo od początku rywalizacji, jednak na odcinku specjalnym Przegibek, Ustroniacy przeżyli groźną sytuację – poślizg przy prędkości 170 km/h. Bracia Szejowie zakończyli zmagania na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej Rajdu oraz na czwartej lokacie w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Wywalczone punkty pozwoliły im utrzymać pozycję liderów sezonu ze 112 punktami.
Wśród aut z napędem na jedną oś niezagrożeni okazali się Dariusz Poloński i Łukasz Sitek w Lancii, którzy po wygranym Power Stage’u w 2WD i zdobyciu maksymalnych 35 punktów, zdominowali swoją kategorię i pewnie przewodzą w ligowej tabeli z dorobkiem 130 punktów.
Tegoroczna edycja imprezy zapisze się w annałach nie tylko z powodu sportowej rywalizacji, ale również trzech bardzo poważnych wypadków, w wyniku których do szpitali trafiło sześć osób, a dwa razy interweniował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wypadki zdarzyły się w Jastrzębiu-Zdroju i w Ochabach. W Hażlachu auto z numerem 71 wypadło z trasy, dachowało i stanęło w płomieniach. Bohaterami dnia okazali się kibice, którzy bez wahania wyciągnęli zawodników z palącego się wozu. Stan poszkodowanych jest stabilny.
Wiktoria Jakubiec

