16.8 C
Ustroń
wtorek, 9 czerwca, 2026

Kawa po Wenecku

Dochodząc do przejazdu kolejowego przy ul. Daszyńskiego wokoło unosi się upojny zapach kawy, gdyż w parterowym budynku, mieszczącym dawniej sklepy PSS, działa od 2019 r. palarnia kawy „Venetto Caffe” obsługiwana przez ustrońskie rodzeństwo Cholewów: Pawła, odpowiedzialnego za palenie kawy, Agatę i Magdę, którzy w szyldzie firmy podkreślają „kawa to nasza pasja”.

Tworzą je prawdziwi zapaleńcy kawy, mający smykałkę i cierpliwość do tego żmudnego procesu. Surowe ziarna pozyskiwane ze sprawdzonych hurtowni wrzuca się do pieca, gdzie w temperaturze około 200oC przerabia się setki kilogramów dziennie. Cały proces trwa kilkanaście minut, a po tym czasie kawa musi odpocząć, bo jest bardzo nasycona dwutlenkiem węgla. Potem jest pakowana na miejscu w magazynie, a jej dystrybucja następuje w całej Polsce. Obok palarni jest magazyn kawy surowej, która przyjeżdża w jutowych workach z Keni, Gwatemali, Peru i innych miejsc. Najlepsza jest dwa tygodnie po paleniu, a warto dodać, że z jednego sezonu może smakować inaczej niż z poprzedniego – dokładnie tak, jak z dobrym winem. Najczęściej są to kawy ze 100% Arabiki, cenionej za subtelne nuty i niższą zawartość kofeiny, ale coraz większym uznaniem cieszą się też dobrze zbalansowane mieszanki z Robusty, oferujących intensywniejszy smak i większą zawartość kofeiny.

W przeciwieństwie do kaw przemysłowych, które często zawierają mieszanki gorszej jakości ziaren i są mocno wypalane w celu zamaskowania defektów smakowych, ta z małych palarni zachowuje naturalne bogactwo aromatów. Paczki tego popularnego napoju zalegające markety często spędzają wiele czasu na półkach, co prowadzi do utraty aromatu. Dla osób szukających wyjątkowych doznań smakowych, kawa z palarni to najlepszy wybór. Palarnia w Ustroniu oferuje kilkadziesiąt rodzajów kawy w efektownych okolicznościowych opakowaniach. Za witryną prezentują się dorodne rośliny kawowca, więc otwarte wejście i stukot maszyny zainteresowały sporo przychodzących w piątek 8 maja podczas V Ustrońskiej Nocy Muzeów, w którym palarnia „Venetto Caffe” brała udział po raz pierwszy.

Tekst i foto: Lidia Szkaradnik

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści