W związku z opublikowanym w Gazecie Ustrońskiej listem Marka Landowskiego dotyczącym planu ogólnego Miasta Ustroń chciałbym uporządkować kilka kwestii, które w przedstawionym materiale zostały połączone w sposób mogący wprowadzać mieszkańców w błąd.
Przede wszystkim chcę podkreślić, że plan ogólny Ustronia był przygotowywany w warunkach całkowicie nowego systemu planowania przestrzennego, narzuconego przez ustawodawcę. Przepisy wprowadziły bardzo szczegółowe zasady określania zapotrzebowania na nową zabudowę oraz możliwości wyznaczania terenów mieszkaniowych. Nie jest prawdą, że gmina może po prostu dowolnie zdecydować, ile nowych terenów przeznaczy pod zabudowę.
Jednocześnie od początku zależało nam na tym, aby możliwie szeroko uwzględnić oczekiwania mieszkańców. W ramach konsultacji społecznych do projektu planu wpłynęły 673 uwagi. Zostały one przeanalizowane, a powierzchnia terenów przeznaczonych pod rozwój funkcji mieszkaniowej została zwiększona o ponad 92 hektary – z 274,7 ha do 367,3 ha. Była to właśnie próba odpowiedzi na oczekiwania mieszkańców dotyczące możliwości zabudowy.
Dlatego trudno zgodzić się z tezą, że mieszkańcy zostali pozostawieni bez informacji. Procedura planistyczna była prowadzona publicznie, dokumentacja była udostępniana w Biuletynie Informacji Publicznej, a konsultacje społeczne rozpoczęły się 23 marca i zostały następnie wydłużone do 15 maja 2026 r. i Urząd Miasta pozostawał do dyspozycji mieszkańców, którzy w tym czasie także byli informowani o całej procedurze.
Nie można również przedstawiać sprawy w uproszczeniu: „z wyliczeń wyszło 3289 mieszkańców, a można było wpisać 8000”. Przepisy rzeczywiście przewidują możliwość zwiększenia wyliczonego zapotrzebowania, jeżeli jest to uzasadnione szczególnymi potrzebami określonymi w strategii rozwoju gminy. Nie oznacza to jednak możliwości dowolnego zastąpienia ustawowego sposobu wyliczenia inną liczbą.
Odnosząc się do rozstrzygnięcia Wojewody Śląskiego, nie zamierzam kwestionować faktu, że organ nadzoru stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta Ustroń z 29 czerwca 2026 r. Miasto przyjmuje to rozstrzygnięcie i analizuje jego konsekwencje. Naszym zadaniem jest teraz ponowne przeprowadzenie niezbędnych czynności w taki sposób, aby przygotowany dokument był zgodny z wytycznymi, a jednocześnie w możliwie największym stopniu odpowiadał oczekiwaniom mieszkańców.
Nie zgadzam się natomiast z próbą przedstawiania tej sytuacji jako dowodu na to, że władze Miasta świadomie zlekceważyły mieszkańców albo działały przeciwko ich interesom. Przygotowanie planu ogólnego było jednym z najtrudniejszych zadań planistycznych ostatnich lat, a jego procedura była prowadzona w oparciu o nowe, rygorystyczne przepisy.
Warto również wyjaśnić kwestię daty 31 sierpnia 2026 r. Nie jest to termin wymyślony przez władze Ustronia. To termin wynikający z przepisów ustawowych regulujących okres przejściowy reformy planowania przestrzennego. Po jego upływie, w przypadku braku obowiązującego planu ogólnego, możliwość wydawania nowych decyzji o warunkach zabudowy zostanie ograniczona. To konsekwencja przepisów państwowych, a nie decyzji Burmistrza Miasta Ustroń. Podczas konsultacji całego procesu planistycznego w tym konsultacji społecznych mieszkańcy byli o tym informowani.
Warto przy tym pamiętać, że sytuacja Ustronia nie jest odosobniona. Z podobnymi problemami związanymi z nowymi regulacjami i procedurą planów ogólnych mierzy się wiele samorządów.
Najważniejsze jest dla mnie dziś to, abyśmy nie tracili czasu na wzajemne oskarżenia. Plan ogólny jest dokumentem, który będzie miał znaczenie dla rozwoju Ustronia przez wiele lat. Dlatego chcę, abyśmy wyciągnęli wnioski z rozstrzygnięcia Wojewody, ponownie przeprowadzili wymagane czynności i przygotowali dokument możliwie najlepiej odpowiadający potrzebom mieszkańców, przy jednoczesnym zachowaniu wymogów prawa i ochrony ładu przestrzennego.
Sytuację z planem opisałem na gorąco w moim poniedziałkowym podsumowaniu tygodnia w dniu 10 sierpnia i nadal będę informował mieszkańców o kolejnych działaniach oraz terminach związanych z dalszym procedowaniem dokumentu.
Paweł Sztefek, Burmistrz Miasta Ustroń

