

Dziś prezentuję niezmiernie ważny element lokalnej historii, łączący Nierodzim z Lipowcem. Gdy w nierodzimskiej cegielni, założonej w 1933 r. przez Jana Białonia, skończyły się pokłady gliny, czerpane ze starego wyrobiska przy dzisiejszej ul. Żwirowej, zaczęto poszukiwać nowych złóż. Odkryto je w Lipowcu na Bernatce, a eksploatację zainicjowano w 1956 r. W tym celu powstała kolej wąskotorowa o rozstawie szyn 60 cm, której trasa liczyła ok. 1 km, a jej cechą specyficzną było to, iż pole wydobywcze gliny w Lipowcu znajdowało się po drugiej stronie Wisły. Aby pokonać rzekę wybudowano zatem imponujący most kolejowy, który zachował się do dziś i został przystosowany do ruchu pieszych oraz rowerzystów. Funkcjonowanie cegielnianej wąskotorówki utrudniła budowa drogi „Wiślanki” w latach 70. ubiegłego wieku – odtąd ruch zatrzymywany był chorągiewką przez obsługę lokomotywy. Kolejka kursowała często, ale wypadki się nie zdarzały. Największe utrudnienia sprawiła sama budowa nasypu kolejowego, kiedy to po okolicy krążyły wywrotki z ziemią.


Cegielnia działała do 1991 r., jej tereny nabyła firma Mokate, a na terenach pierwotnego wyrobiska gliny znajduje się dziś łowisko wędkarskie przy ul. Żwirowej. W drodze, tuż przed dawnym zakładem, można dostrzec wtopione w asfalt fragmenty szyn. Cenną pamiątką po nim jest również lokomotywa spalinowa dwuosiowa WLs50, wyprodukowana w 1970 r. w poznańskich Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego, która, odrestaurowana i uzupełniona o wagon – kolebę oraz fragment torów, jest dziś częścią skansenu przy naszym Muzeum. Dodać należy, iż nierodzimska cegielnia po upaństwowieniu po II wojnie światowej należała do Krakowskiego Przedsiębiorstwa Ceramiki Budowlanej z siedzibą w Kętach. I na koniec jeszcze mały fragment lokalnej historii – otóż wyrobisko gliny w Lipowcu znajdowało się na terenie XVIII-wiecznego stawu rybnego, przynależnego do dawnego folwarku na Bernatce. Prezentuję unikatowe zdjęcia nierodzimskich wąskich torów oraz mostu kolejowego.
Alicja Michałek,
Muzeum Ustrońskie

