0.1 C
Ustroń
sobota, 14 lutego, 2026

Cuda w medycynie

Adrian Kotas.

Czy są i czym są cuda w medycynie? Na te pytania starał się odpowiedzieć 26 listopada na cotygodniowym spotkaniu z Biblią w miejscowej parafii ewangelickiej Adrian Kotas – ustroński lekarz neurochirurg z trzydziestoletnim stażem, któremu liczni pacjenci z wdzięcznością dziękują na forach internetowych za uratowanie zdrowia i życia.

Cud to zdarzenie lub zjawisko niepojęte, niewytłumaczalne, które uważamy za ingerencję sił nadprzyrodzonych. W medycynie, to co dziś nazywamy cudem, jutro może być wyjaśnione przez rozwój nauki. Kiedyś ludzie umierali na zapalenie płuc, ospę i wiele innych chorób, które obecnie są uleczalne. Czynniki, wpływające na cuda, to nadzieja na wyleczenie i wola życia. One zawsze odgrywają istotną rolę w procesie leczenia i wpływają na organizm, którego w pełni nie rozumiemy. Procesy zachodzące w organizmie podczas choroby i zdrowienia mogą nie być do końca poznane. Coraz częściej lekarz przekonuje się, że to nie może być dziełem przypadku. Jakie są czynniki wpływające na cuda? Głównym czynnikiem jest Boża ingerencja, a jej celem wskazywanie na wielkość Ojca, potwierdzenie Swojej tożsamości i zmiana ludzkiego życia. Uzdrawiał nie tylko Jezus, ale potem jego uczniowie. Tymczasem chorzy szukają pomocy u różnych uzdrowicieli, których w naszym kraju jest około 140 tys. Czy cuda dzieją się dzisiaj? W medycynie jest wiele chorób dawniej nieuleczalnych, które dziś są z powodzeniem uleczalne. Lekarze nieraz wspominają niezwykłe historie medyczne. Prof. Zbigniew Religa odnotował sporo takich niewytłumaczalnych przypadków. Oto jeden z nich: Operował on pacjenta z gigantycznym guzem żołądka, którego nie udało się usunąć w całości, a był to nowotwór złośliwy. Pacjentowi zostało najwyżej kilka miesięcy życia. Tymczasem minęło 30 lat, a ten pan był nadal najzdrowszym człowiekiem, chociaż nie stosowano chemioterapii ani innego sposobu leczenia. Profesor przekonał się, że mogą się zdarzyć rzeczy, których nie jest w stanie pojąć. Z kolei prof. Janusz Skalski wspomina: bywa, że po wielogodzinnej nieudanej walce o życie pacjenta, nagle coś się zmienia. Zmienia się tak nagle, że nie wiemy dlaczego. Nie wiemy czy to efekt sumiennej pracy, czy czynnika mistycznego. Wszystko jedno, najważniejsze, że dobrze się kończy.

Prelegent opowiedział też o swoim doświadczeniu jako młody lekarz. Przywieziono pacjentkę z sąsiedniego terenu z urazem głowy w stanie agonalnym. Operował tę pacjentkę i potem chciano ją podłączyć do respiratora. Lekarze byli pewni, że ona nie przeżyje, lecz ona zaczęła sama oddychać i oprzytomniała, co było zaskakujące. Jeszcze w nocy zadzwonił ksiądz, który zapytał o jej stan zdrowia, bo zborownicy przez całą noc się o nią modlili. Wtedy lekarz zrozumiał, że wydarzyły się dwa cuda. Jeden, że Bóg uzdrowił tę kobietę, a drugi, że on zrozumiał, że nie wszystko zależy od leczącego.

Dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii stwierdził: nigdy nie odważyłbym się powiedzieć choremu, na ile szacuję jego szanse na przeżycie. Nie jesteśmy bogami i musimy pamiętać, że nie wolno nam wyrokować o kresie ludzkiego życia. W życiu nie ma dwóch takich samych przypadków, a każdy przebieg choroby, nawet tej samej może być całkiem inny. Bóg może obecnie uzdrowić przez lekarzy, modlitwę wstawienniczą, w sposób spektakularny. Największy cud, to ten który wydarza się w sercu człowieka.

Lidia Szkaradnik

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści