
W uzupełnieniu do artykułu Gazety Ustrońskiej w numerze 48 pod tytułem „Pytania o przedszkole i Prażakówkę” chciałbym się odnieść do dyskusji, jaka odbyła się podczas Sesji Rady Miasta dot. oświetlenia skrzyżowania ulicy Żwirowej z Katowicką.
Kilka lat temu został wykonany projekt doświetlenia skrzyżowania, którego realizacja nie znalazła się jednak w budżecie na rok 2024 ani na 2025. Wielokrotnie poruszałem ten temat ostatnio na październikowej sesji RM. Ponieważ nie uzyskałem odpowiedzi wysłałem w tej sprawie pismo do Burmistrza. Okazuje się, że termin pozwolenie od wojewody na wykonanie prac minął rok temu. Planowana jest również likwidacja przewiązek, oraz przejścia dla pieszych koło firmy MOKATE. O takich pomysłach Urzędu Marszałkowskiego słyszałem podczas poprzedniej kadencji samorządowej. Ponieważ minęło już trochę czasu, zmieniły się władze w województwie, nikt tematu nie podnosił myślałem, że kuriozalne pomysły zostały wyrzucone do kosza, szczególnie że w zeszłym roku zostało odnowione przejście dla pieszych w Harbutowicach. Z odpowiedzi Pana Naczelnika Urbanowicza udzielonej podczas listopadowej sesji wynika jednak, że są prowadzone prace nad nową organizacją ruchu na nierodzimskim odcinku drogi. Zacznę od przejścia dla pieszych, które w tym miejscu nie jest fanaberią, zapewnia dojście na przystanek autobusowy, na ścieżkę rowerową, a dla mieszkańców ulicy Czarny Las jest jedynym łącznikiem z resztą dzielnicy. Najbliższe przejścia dla pieszych przez DW941 znajdują się około półtora kilometra w każdą stronę. Zamiast „pasy” likwidować należy je oświetlić i odpowiednio oznakować (np. słupkami, które sygnalizują zbliżanie się pieszych). Do największej liczby wypadków dochodzi tam gdzie są tzw. sugerowane przejścia przez jezdnię – nieoznakowane i nieoświetlone.
W artykule „Nie ferujmy wyroków” w nr 49 Gazety Ustrońskiej Pan Burmistrz wspomina o wizji lokalnej z przedstawicielami Policji i Zarządu Dróg Wojewódzkich, gdzie pada pomysł zamknięcia wyjazdów z dróg podporządkowanych i kierowania ruchu na skrzyżowania z sygnalizacją. Po pierwsze DW 941 nie jest autostradą ani drogą ekspresową tylko zwykłą ulicą z dwoma jezdniami, która służy nie tylko jadącym do Wisły gościom z Górnego Śląska, ale również lokalnym mieszkańcom. Przyczyną wielu zdarzeń drogowych jest nagminne przekraczanie przez kierowców dopuszczalnej prędkości. Priorytetem powinno być bezpieczeństwo uczestników ruchu, a nie przepustowość. Da się to zrobić poprzez doświetlenie newralgicznych miejsc i egzekwowanie ograniczeń poprzez np. fotoradary lub odcinkowy pomiar prędkości. Można też stawiać sygnalizację świetlną i przebudowywać skrzyżowania. Kanalizowanie ruchu na wąskich, często będących w złym stanie, nieoświetlonych i pozbawionych chodników ulicach Nierodzimia będzie katastrofą i na pewno spowoduje protesty mieszkańców.
Wit Kozub, przewodniczący Zarządu
Osiedla Nierodzim

