15.1 C
Ustroń
czwartek, 17 września, 2026

Zabawa wdzięczność refleksja

Ulewa przyszła dopiero w czasie obrzędu, gdy już dzieci z „Równicy” przekazały Gazdom wieniec, a panie z „Czantorii” bochen chleba. Podczas korowodu aura była idealna – pogodne niebo bez ekstremalnych temperatur. Nad Ustrońskimi Dożynkami świeciło słońce na przekór opiniom, że zbierają się nad nimi czarne chmury.

Wszelkie nieporozumienia poszły w niepamięć wobec wagi wydarzenia i było to piękne  powiatowo-gminne Święto Plonów, przygotowane przez Stowarzyszenie „Ustrońskie Dożynki”, Starostwo Powiatowe w Cieszynie i Miasto Ustroń przy udziale wielu instytucji i ludzi, którym leży na sercu tradycja i dziedzictwo kulturowe naszego miasta.

Ustroń jest miastem od 70 lat, miastem uzdrowiskowym, turystycznym, ale jego nieodłączną częścią jest również szeroko rozumiane rolnictwo, w jednych dzielnicach mniej, a w innych bardziej obecne. Odzwierciedleniem tego stanu był Korowód, w którym szli i jechali z dziećmi i całymi rodzinami rolnicy, hodowcy, sadownicy, pszczelarze, myśliwi, ogrodnicy. Towarzyszyły im zespoły regionalne, chóry, strażacy ochotnicy, Koło Gospodyń Wiejskich w Lipowcu, Przedsiębiorstwo Komunalne, Leśny Park Niespodzianek, Motylarnia, Ustrońskie Bociany, a prowadziła orkiestra KWK Pniówek pod batutą Józefa Klimurczyka z Jastrzębia-Zdroju i banderia konna.

Korowód wyruszył z ul. Sportowej pół godziny wcześniej niż zwykle, czyli o godz. 13.30 i przeszedł do Amfiteatru. Licznie zgromadzeni wzdłuż ulic mieszkańcy Ustronia, regionu i turyści ze wszystkich stron Polski i zza granicy podziwiali i oklaskiwali ponad 90 scenek, przygotowanych przez Ustroniaków i delegacje gmin powiatu cieszyńskiego. Ciągniki i  maszyny, te dawne i nowoczesne były pięknie przystrojone, a na przyczepach odbywała się prawdziwa produkcja tradycyjnych specjałów i odgrywano różne scenki. Było uroczyście, ale i z humorem, bo dożynki są również czasem wspólnego świętowania i zabawy. W korowodzie mogliśmy zobaczyć pracę rolnika – tę wykonywaną ręcznie i dzisiejszą, wspieraną przez nowoczesne maszyny. W kolasie jechali Gazdowie Dożynek Renata i Marcin Sikorowie z Goleszowa z córkami. Wszyscy przejeżdżali pod trybuną, na której stali oficjalni goście, a burmistrz Paweł Sztefek wręczał upominki uczestnikom korowodu. Przedstawiała ich z humorem Kinga Klaczek vel Góralka Hanka, godna następczyni Tadeusza Michalaka.

W Amfiteatrze uroczystym tonem, ciepłym głosem obrzęd powiatowo-gminnych Ustrońskich Dożynek rozpoczęła Dorota Kohut, była rzeczniczka Miasta Ustroń, obecnie Starostwa Powiatowego w Cieszynie. Towarzyszył jej na scenie postawny, śpiewnie gwarą mówiący Mariusz Pasterny, solista Estrady Ludowej „Czantoria”. Konferansjerzy zapowiedzieli hejnał
Ustronia, a po nim przypomnieli, że jest to już 81 Święto Plonów w naszym mieście. Pierwsze dożynki w 1945 roku, tak jak w tym roku, połączyły Ustroń i Cieszyn, bo gazdą tamtych był ustroński gospodarz Jan Błaszczyk, a gaździną – żona ówczesnego starosty cieszyńskiego.

Powitanie zaproszonych gości trwało kilkanaście minut, a byli wśród nich parlamentarzyści, samorządowcy i władze wojewódzkie, szefowie śląskich instytucji, radni i wysocy urzędnicy powiatowi, reprezentacja ustrońskich władz, szefowie spółek, burmistrzowie i wójtowie z regionu i z miast partnerskich.

Wypełniających Amfiteatr ludzi przywitał burmistrz Paweł Sztefek oraz starosta Janina Żagan, która powiedziała m.in.:
– Witam wszystkich serdecznie na naszych powiatowo-gminnych dożynkach i wielce się radujemy, że ten czas przyjdzie nam spędzić razem w sercu naszej cieszyńskiej ziemi, w takim pięknym miejscu. Nadszedł czas zabawy, skończył się czas ciężkiej pracy ludzi, a efekt tej pracy dzisiaj podziwiamy. Podziwiamy i szanujemy ten właśnie chleb. Chleb, który leży na stole i niedługo zostanie rozdzielony wszystkim, bo tak to trzeba. Każdy bochen chleba, wypracowany ciężką pracą rolników musi zostać sprawiedliwie podzielony. Sprawiedliwie to znaczy zważając na każdego człowieka, bo każdy ma prawo do kawałka chleba. O tym pamiętajmy wszyscy i tego sobie życzmy.

By tradycji stało się zadość, gazdowie podzielili się chlebem, a artyści – pieśniami i poezją. Obrzęd dożynkowy przygotowała Estrada Regionalna „Równica” im. Renaty Ciszewskiej, która wystąpiła pod kierownictwem Marzeny Cieślar i Patrycji Cieślar, Estrada Ludowa „Czantoria” im. Mariana Żyły pod dyrekcją Aleksandry Paszek-Trefon, Katolicki Chór „Ave” pod dyrekcją Alicji Adamczyk oraz Ustroński Chór Ewangelicki. W części religijnej obrzędu uczestniczyli księża: Szymon Pawlus, Ireneusz Kurkowski oraz Zbigniew Obracaj.

W Ustroniu zwyczajowymi elementami obrzędu jest przekazanie gazdom wieńca dożynkowego, wspólne z publicznością wykonanie pieśni „Ojcowski dom”, czytanie Pisma Świętego, modlitwa „Ojcze nasz”, przekazanie bochna gazdom przez panie chlebowe ze słowami: „Przyjmijcie drodzy gospodarze ten dorodny bochen chleba, upieczony z ziarna tegorocznych zbiorów. Dzielcie go tak aby dla wszystkich starczyło.”, a także częstowanie gości i widzów chlebem, kołoczem i wódką.

Przed poczęstunkiem zawsze jest czas na przemówienie gospodarza dożynek. Marcin Sikora powiedział m.in.:
– Nasza rodzina od pokoleń żyje z pracy na roli, ale gospodarstwo jest nie tylko miejscem pracy, jest też częścią rodzinnej historii i odpowiedzialnością wobec przyszłych pokoleń. Z ogromnym szacunkiem dbamy o ziemię, rozwijając gospodarstwo zgodnie z naszymi możliwościami i doświadczeniem. W naszej codziennej pracy nie jesteśmy sami. Z serca dziękuję moim rodzicom za ich nieustanne wsparcie, przekazywaną wiedzę oraz pielęgnowanie rodzinnych tradycji, które dziś poznają również nasze córki. Od najmłodszych lat widzą one, że gospodarstwo to nie tylko obowiązek, ale także sposób życia oparty na odpowiedzialności, wytrwałości i szacunku dla przyrody. Cieszy nas, że z takim samym zaangażowaniem uczą się miłości do rodzinnej ziemi. Bycie rolnikiem znaczy więcej niż zawód, to styl życia i pasja, która każdego dnia uczy cierpliwości, pokory i  szacunku wobec natury. Mimo nowoczesnych technologii i najlepszego sprzętu nadal jesteśmy zależni od pogody. Susza, ulewne deszcze, gwałtowne zmiany temperatur przypominają, że to natura rządzi naszą pracą. Rolnictwo to także ogromny wysiłek, praca od świtu do zmroku, często siedem dni w tygodniu. Bywa źródłem wielkiej satysfakcji, ale również wystawia nas na ciężkie próby. Tegoroczne kaprysy pogody są tego najlepszym przykładem. Dożynki są czasem zabawy, ale też wdzięczności i refleksji. To wyjątkowy
moment, kiedy dziękujemy Bogu za zebrane plony, naszym rodzinom za codzienną pomoc i wsparcie, a bliskim i przyjaciołom za wyrozumiałość wobec obowiązków, które często nie pozwalają nam poświęcić im tyle czasu, ile byśmy chcieli. Na zakończenie w mieniu swoim i całej mojej rodziny życzę wszystkim rolnikom przede wszystkim zdrowia, sił i wytrwałości. Niech kolejne lata przyniosą bezpieczne i obfite plony, sprawiedliwe ceny za trud naszej pracy oraz pogodę, która będzie sprzyjała.

Tegoroczni gazdowie mieszkają w Goleszowie i w tej gminie prowadzą gospodarstwo o długiej rodzinnej tradycji. Należało ono wcześniej do ojca, dziadka i pradziadka pana Marcina, który przejął je już jako 23-letni student. Państwo Sikorowie mają 90 krów dojnych plus młodzież, łącznie około 200 sztuk bydła, uprawiają blisko 100 hektarów ziemi. Ich gospodarstwo jest nowoczesne, w hodowli i uprawie wykorzystywane są najnowsze technologie i maszyny.

Po zakończeniu obrzędu program artystyczny przedstawiły „Czantoria” i „Równica”, a o godz. 19 rozpoczął się koncert Filipa Lato, artysty popowego, który w 2016 roku wystąpił w programie „The Voice of Poland” (dotarł do przesłuchań na żywo), a w 2018 roku zwyciężył w finale dziewiątej edycji programu „Twoja twarz brzmi znajomo”.

Monika Niemiec

SPONSORZY USTROŃSKICH DOŻYNEK 2026: Karczma Wrzos, Adam Kędzierski z Ustronia, Nadleśnictwo Ustroń, gospodarstwo rolne Ludwika Pnioka z Lipowca, gospodarstwo rolne Urszuli i Jerzego Janików z Lipowca, gospodarstwo rolne Barbary i Bartłomieja Gąsków z Lipowca, gospodarstwo rolne Klemensa Handzla z Lipowca, rolnik Bogdan Sztwiertnia z Nierodzimia, Spółdzielnia Mleczarska w Bażanowicach, Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Skoczowie, Piekarnia Bethlehem z Ustronia, Piekarnia-Ciastkarnia Beskidzka z Ustronia, firma Mokate, firma Mundivie S.A. z Jasienicy, firma Laserwood z Ustronia, firma Ustronianka z Ustronia, Pub Angel’s z Ustronia, Przedsiębiorstwo Komunalne w Ustroniu, Zespół Szkół Technicznych w Ustroniu, Agencja Reklamowa Niko z Ustronia, Kopalnia Węgla Kamiennego „Pniówek” w Pawłowicach. Scenografię przygotowali pracownicy „Prażakówki” z wolontariuszami. Trybunę dla gości, która stanęła na ul. Hutniczej, przygotowali pracownicy Muzeum Ustrońskiego.

https://www.facebook.com/share/p/1BckeGQQjy/

https://www.facebook.com/share/p/1E7TyTrDZS/

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści