7.7 C
Ustroń
środa, 11 marca, 2026

Skarb spod Lipowskiego Gronia

W roku jubileuszowym Muzeum Ustrońskiego, które przez czterdzieści lat wsłuchiwało się w opowieści dawnych hutników, kuźników, mieszkańców i turystów otwarto szeroko okna i drzwi i zaproszono do środka nowe marzenia. Fot. L. Szkaradnik

W dość ponure zamglone popołudnie, 21 lutego do Muzeum Ustrońskiego zmierzały całymi rodzinami tłumy ludzi, a z czasem okazało się, że większość stanowili mieszkańcy Lipowca.

Gdy zapełniły się obie sale tego niezwykłego miejsca, w którym jak zapowiedziała dyrektor Magdalena Lupinek od czterdziestu lat tworzy się historia, powitała ona zacnych gości bajką prawdziwą. Była to gawęda o talencie, o pięknej kobiecie, która nie szukała rozgłosu, o skromności, która czasem zasłania własne światło. Jej występ był jak zwykle znakomity, więc wszyscy zasłuchali się w tę opowieść. Oto fragment: „Szczególnie cieszy nas, że możemy oddać tę przestrzeń osobie tak mocno związanej z naszym miastem, żonie, córce, wnuczce, mamie, kobiecie pracowitej, gospodyni agroturystyki „Lipa pod Groniem”, a  przede wszystkim artystce z potrzeby serca, Mai Byrdzie.

A kiedy Muzealna Wróżka i Strażnicy Skarbów zobaczyli obrazy Mai, wiedzieli jedno, że to nie był przypadek, to talent. To lata pracy, to cierpliwość i aptekarska precyzja z pewnością wyćwiczona w zawodzie kosmetyczki i wizażystki, gdzie każdy detal ma znaczenie. Każde
pociągnięcie pędzla było przemyślane, każdy kolor wyważony, każdy szczegół dopracowany. Największym zaskoczeniem był skarb, który skrywała Maja pod Lipowskim Groniem. Nie tylko jakość, ale i ilość prac wprawiła w zachwyt. A zatem na zakończenie życzę wszystkim, abyśmy – jak bohaterowie dobrych bajek – nie bali się marzyć odważnie i wierzyć w siebie, nawet choć na początku brzmi to jak żart, bo najpiękniejsze historie często zaczynają się bardzo zwyczajnie”.

To niecodzienne magiczne wydarzenie artystyczne było okraszone muzyką młodych skrzypków z cieszyńskiej szkoły muzycznej Paskala Wisełki i Szymona Suszki, wokalem Agnieszki Wisełki oraz wykwintnym poczęstunkiem artystki. Wystawę można oglądać do 13 kwietnia, lecz ten cudowny klimat wernisażu umknął wraz z gośćmi.

Lidia Szkaradnik

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści