
Jedyna wigilijka dedykowana seniorom dzielnicy odbywa się w Lipowcu. Inicjatorem tych świątecznych spotkań, a także głównym organizatorem było i jest tamtejsze Koło Gospodyń Wiejskich. Przewodnicząca KGW Olga Kisiała przywitała przybyłych i wyraziła radość, że lipowczanie chcą i potrafią się integrować, a frekwencja mimo mrozu i śniegu pokazuje, jak ważne są wspólnie spędzane chwile.
Przewodnicząca Kisiała życzyła:
– Przede wszystkim tego, żeby państwo nigdy nie czuli się samotni, żeby czuli się państwo otoczeni miłością i szacunkiem bliskich osób, żeby zawsze państwo mogli liczyć na te osoby i żeby zawsze czuli się państwo dowartościowani, docenieni i szczęśliwi.
Reprezentująca Zarząd Osiedla Małgorzata Barys-Lebioda przeczytała gwarowy wiersz zawierający tradycyjny winsz: „Cobyście byli zdrowi i weseli jako w niebie anieli”, a prezes OSP Lipowiec Mariusz Musioł przekazał życzenia od wszystkich druhen i druhów z jednostki, którzy na co dzień czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców. Z babcią przyszła reprezentująca Radę Miasta Ustroń radna Bożena Piwowar.
Niezwykłe było miejsce spotkania. Wcześniej zazwyczaj wigilijki odbywały się w strażnicy OSP Lipowiec, ale tamtejsza sala, przestronna i wygodna, ma jedną wadę, trzeba do niej dojść po schodach, co dla niektórych mieszkańców stanowi problem. W roli duszpasterza, ale i gospodarza występował w tym roku proboszcz lipowskiej parafii Marian Kulik, bo to on zaprosił seniorów do sali mieszczącej się w dawnej plebanii. Ta murowana, parterowa budowla z 1793 roku, umiejscowiona jest obok kościoła i ma niepowtarzalny klimat. Mimo swojego wieku obecnie jest w pełni przystosowana do współczesnych wymogów. Jest tam m.in. kuchnia, w której można przygotowywać posiłki, co członkinie z KGW skwapliwie czyniły, żeby ugościć kilkudziesięciu seniorów, swoich sąsiadów, znajomych, członków rodziny. Bardzo lokalny wydźwięk wigilijki dało się odczuć szczególnie w momencie składania życzeń i dzielenia się opłatkiem. Seniorzy bardzo serdecznie winszowali sobie zdrowia, radości z każdego dnia oraz pociechy z dzieci, wnuków czy nawet prawnuków. Przy okazji dopytywali się, co słychać, bo czasem wigilijka jest jedyną okazją do spotkania.

Proboszcz Kulik przywitał zebranych słowami:
– To piękne i wiele mówiące, że spotykamy się z seniorami w miejscu, które ma bogatą historię. Tutaj, w Lipowcu było pierwsze probostwo i jak wieść niesie, Lipowiec jest starszy od Klemensa.
Następnie proboszcz przeczytał fragment Ewangelii Świętego Łukasza o spisie ludności, który sprowadził Marię i Józefa do Betlejem i o narodzeniu Jezusa. Później złożył życzenia, w których położył nacisk na łaskę cierpliwości w znoszeniu codziennych problemów i wyrozumiałości dla młodych.
Seniorom zaserwowano smaczny obiad – domowy rosół, karczek wędzony gotowany z zasmażaną kapustą i puree ziemniaczanym, a na deser aromatyczne pączki, do tego kawa, herbata i coś na toast. Duchowych przyjemności i wzruszeń dostarczyły dzieci ze Scholii Dziecięcej „Muzyczne Duszki” pod kierunkiem Kingi Drabek. Zespół wykonał współczesne pastorałki, a potem tradycyjne kolędy, do śpiewania których zaprosił seniorów.
Monika Niemiec

