0.1 C
Ustroń
sobota, 14 lutego, 2026

28 tom „Pamiętnika Ustrońskiego”

Przed kamienicą z domem towarowym Gutherzów i Reichenbaumów w Ustroniu (dziś ul. 3 Maja 9), 1903 r. Na podeście, przed witryną sklepu, stoi Ludwik Reichenbaum. Na drodze, przy dziewczynce z konikiem-zabawką – jego młodszy brat Szymon Reichenbaum. Z dzieckiem na rękach – Luiza Reichenbaum z domu Gutherz (żona Ludwika), obok jej młodsza siostra – Ida Reichenbaum z domu Gutherz (żona Szymona). Nakład Franz Löwy, Morawska Ostrawa. Zbiory Bronisława Miecha

Ukazał się 28 tom „Pamiętnika Ustrońskiego”. Najnowsza odsłona rocznika historycznego Towarzystwa Miłośników Ustronia to wynik wielomiesięcznej pracy autorów – pasjonatów regionu, którzy przemierzają starorzecze rzeki Wisły, penetrują sztolnie, odwiedzają zapomniane miejsca i budynki, by zgłębić wielowiekowe materialne, architektoniczne i kulturowe ślady naszego dziedzictwa. Całości dopełnia bogaty zbiór archiwalnych fotografii. Promocja 28 tomu „Pamiętnika Ustrońskiego” odbędzie się w sobotę 24 stycznia o godz. 16.00 w Muzeum Ustrońskim. 

Tym razem rozpoczynamy od wspomnień, które stanowią nieodłączny element każdego wydania „Pamiętnika”. Czasy dzieciństwa i wczesnej młodości przywołuje Halina Żelińska-Mika. Przedszkole „na krzyżówce”, lekcje biologii w ogródku szkolnym, dojazdy pociągiem do Cieszyna, szalona młodość w latach 70. Jakże inaczej wyglądał wtedy świat… Halinka, wieloletnia autorka artykułów, niestety zmarła w ubiegłym miesiącu. Jej ogromny wkład w dokumentowanie dziejów naszej małej ojczyzny pozostaje nie do przecenienia.

Czesław Górka zabiera nas w podróż do górnego Ustronia, gdzie stoi Wielki Dom, w którym urodził się i spędził młodość. To wzruszający powrót do lat 60. Autor opisuje, jak wyglądało wówczas życie w tym historycznym budynku, z niezwykłą precyzją kreśląc układ i wyposażenie poszczególnych pomieszczeń. Tekst ilustrują wspaniałe, niedawno odkryte zdjęcia. Pan Czesiu również odszedł początkiem grudnia, nie doczekawszy promocji. Do rozmowy na temat związków rodziny Gierków z Ustroniem Elżbieta Sikora zaprosiła prof. Adama Gierka. Pierworodny syn Edwarda Gierka, opowiada nie tylko o ostatniej przystani życiowej, którą rodzice znaleźli w Ustroniu, ale również sporo uwagi poświęca ówczesnemu życiu społeczno-politycznemu w Polsce. Zbudowana w 1972 r. willa Gierków przy ul. Zielonej mieści dziś gabinet medycyny estetycznej Gierek Clinic, prowadzony przez jego syna i synową.

Widok z placu Wielkiego Domu na Stary Dom, przynależne szopy i ogród z grządkami. W tle budynek Szkoły Podstawowej nr 1, tzw. tysiąclatki, w końcowym stadium budowy, 1962 r. Fot. Józef Górka

Pozostajemy nadal w kręgu ustrońskiego PRL-u, do którego z sentymentem wraca Izabela Steciuk. Nie będzie to jednak świat dorosłych, lecz lata 70. i 80. widziane oczami dziecka. Wraz z kilkuletnią Izą i jej młodszym bratem Adamem przechadzamy się po naszych osiedlach, zaglądamy do mieszkań wyposażonych w meblościanki na wysoki połysk, stoimy w kolejce do sklepu papierniczego przy rynku, jeździmy na wycieczki maluchem oraz zaglądamy do Pewexu w Hotelu „Równica” – sklepu pachnącego luksusem.

Słynny sklep „U Marosza” istniał w naszym mieście przez blisko 35 lat i nadal pozostaje we wdzięcznej pamięci ustroniaków. Historię sklepu oraz sylwetkę jego właściciela Ottona Marosza przybliża Marcin Janik. Otto miał prawdziwą „żyłkę do interesów”. Zaczynał w połowie lat 70, otwierając pawilon handlowy „1001 drobiazgów”. W 1992 r. zmienił branżę na sportową. Marosz był nie tylko świetnym kupcem, ale również sponsorem licznych imprez sportowych oraz inicjatyw lokalnych.

Przelot Papieża Jana Pawła II nad Hermanicami, którego trzydziesta rocznica minęła 22 maja 2025 r., stanowił niezmiernie ważne wydarzenie w życiu ustrońskiej społeczności. Pisze o tym we wzruszającym artykule Maria Nowak, przypominając okoliczności wizyty i emocje, jakie towarzyszyły zebranym, wypatrującym, kiedy papieski helikopter ukaże się nad hermanicką łąką. Unikatowe zdjęcia autorstwa Wojsława Suchty znakomicie oddają atmosferę tamtych chwil.

Historię dawnych ustrońskich rodzin Gutherzów i Reichenbaumów ocaliła w swoim opracowaniu Bożena Kubień. Po społeczności żydowskiej, mieszkającej przed laty w sąsiedztwie naszych przodków, pozostały już tylko nieliczne groby, trudne do zdobycia, często nieopisane zdjęcia oraz pamięć pasjonatów. A przede wszystkim budowle o niewyjaśnionej proweniencji, o które pyta coraz więcej osób. Kto dziś ma pochylić się nad ich przeszłością, jak nie my?

Wraz z Anną Łęczyńską-Szczechlą ponownie przemierzamy Równicę w poszukiwaniu zachowanych obiektów drewnianych. Znalazła się wśród nich dawna obora, datowana na 1793 r., w której obecnie mieści się Koliba pod Czarcim Kopytem. W międzywojennym domku rodziny Pasternych urządzono apartamenty „Ino Zajrzyj”, zaś w sąsiedztwie chałupy Gomolów do dziś zachwyca dawny warsztat snycerski z wieloma starymi narzędziami.

Losy ustrońskiego rodu Krumpholzów, Kudziów i Kohutków uczyniła przedmiotem swego artykułu Alicja Michałek. Wszystko za sprawą ich potomka, Stefana Krumpholza, który udostępnił autorce cenne archiwalia. Członkowie wspomnianych rodzin opuścili naszą miejscowość wiele lat temu, pozostawiając po sobie okazałe budynki. Krumpholzowie przywędrowali do Ustronia około 1892 r., a prowadzony przez nich dom zajezdny cieszył się zasłużoną renomą.

W przestrzeni naszego miasta stoi kilkaset budowli z okresu międzywojennego. Piękne stuletnie domy, wille i pensjonaty ukryte są wśród współczesnej architektury, więc pora je odszukać oraz poznać ich historie. Dokonała tego Bożena Kubień, dokumentując losy domu rodziny Ogrockich-Kuboków z dekoracją malarską na Gojach oraz kolejnych willi – „U  źródła” i „Bajka” na Zawodziu.

Na spacer po ogrodach przy Parafii Ewangelicko-Augsburskiej z początku XX wieku wyruszamy wraz z Joanną Firlą. Tym razem autorka skupia się na czasach, kiedy ogrody mogły już zostać utrwalone na kliszy fotograficznej. Zachwycamy się dekoracyjnymi bordiurami oraz drzewem tulipanowca, który może liczyć nawet 200 lat, stanowiąc niezwykle cenny okaz w skali całego kraju.

Pewex – sklep pachnący luksusem znajdował się na parterze Hotelu „Równica”. Na pierwszym planie Fiat 125p, czyli popularny kanciok, a za nim maluch, około 1985 r. Fot. Józef Cywiński

Kamienne znaki graniczne w historii Ustronia i Śląska Cieszyńskiego stały się tematem artykułu Mikołaja Haratyka. Autor przybliża ich funkcję i znaczenie oraz uzmysławia nam, iż stanowią ważny element lokalnego dziedzictwa kulturowego, bowiem opowiadają o zmianach terytorialnych, dawnych stosunkach własnościowych czy sporach i porozumieniach.

W 1772 r. został zapoczątkowany w Ustroniu wielki przemysł hutniczy, co miało związek z odkryciem rud żelaza na tym terenie. Wówczas na naszą ziemię przybyli słowaccy rudziarze, czyli górnicy specjalizujący się w odnajdywaniu i eksploatacji złóż rudy żelaza. Wraz z nimi pojawił się cały zastęp istot demonicznych, jak Koboldy, Piecuchy, Południce czy Ubożęta, o czym opowiada w swoim tekście Kamil Podżorski.

Historycznych śladów na Śląsku Cieszyńskim pozostało wiele. W przeszłości ziemia nasza była w różnych miejscach ryta, drążona, kopana, co miało związek z rozwojem przemysłu, ale też z toczącymi się wojnami. Traktuje o tym artykuł Józefa Jana Sikory. Partyzanckie okopy na Małej Czantorii, szańce jabłonkowskie, a także miejsca wydobywania rudy żelaza dla ustrońskiej huty zostały poddane bacznej obserwacji autora.

W tajemnicach związanych z II wojną światową w Ustroniu po raz kolejny zanurza się Alicja Michałek. Teraz głównym bohaterem jej opowieści stał się Franciszek Krysta, rozstrzelany pamiętnego dnia 9 listopada 1944 r. Tragiczne losy Franciszka przeplatają się z historiami jego rodzeństwa, zachowanymi we wspomnieniach Barbary Dworak. Wreszcie, dzięki Zenonowi Kaweckiemu, odkrywamy, gdzie znajdował się największy na terenach nizinnych naszej miejscowości bunkier  partyzantów.

Towarzystwo Miłośników Ustronia składa serdeczne podziękowania wszystkim autorom 28 tomu „Pamiętnika Ustrońskiego” oraz darczyńcom, sponsorom i partnerom projektu – Miastu Ustroń i Powiatowi Cieszyńskiemu, które współfinansowały wydawnictwo.

Bożena Kubień

SPIS TREŚCI 28 TOMU „PAMIĘTNIKA USTROŃSKIEGO”

Halina Żelińska-Mika – Jak to hań downi bywało – obrazki z lat dziecięcych i czasów młodości; Czesław Górka – Żywe wspomnienia o Wielkim Domu; Z Adamem Gierkiem rozmawia Elżbieta Sikora – Ustrońska przystań; Izabela Steciuk – Ustroński PRL oczami dziecka; Marcin Janik – Otto Marosz i „1001 drobiazgów” – historia sklepu oraz niezwykłego człowieka; Maria Nowak – Trzydziesta rocznica przelotu Papieża Jana Pawła II nad Hermanicami; Bożena Kubień – Gutherzowie i Reichenbaumowie z Ustronia – historie ocalone; Anna Łęczyńska-Szczechla – Pod szczytem Równicy – historia góry w świetle obiektów drewnianych (część II). Od Koliby pod Czarcim Kopytem po warsztat snycerski; Alicja Michałek – Saga ustrońskiego rodu Krumpholzów, Kudziów i Kohutków; Bożena Kubień – W poszukiwaniu uroku dawnego Ustronia w przedwojennych domach na Gojach i Zawodziu; Joanna Firla – Ogrody przy Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Ustroniu na początku XX wieku; Mikołaj Haratyk – Kamienne znaki graniczne w historii Ustronia i Śląska Cieszyńskiego; Kamil Podżorski – Tajemniczy mieszkańcy mrocznych sztolni, czyli hutnicze aspekty ustrońskiej demonologii ludowej; Józef Jan Sikora – Historyczne ślady na cieszyńskiej ziemi; Alicja Michałek – Tajemnice II wojny światowej: o Franciszku Kryście oraz bunkrze u Janiny Żertkowej na Gojach; Noty o autorach; Indeks osób; „Pamiętnik Ustroński” Tom 28 – wielobarwnie; Reklamy.

 

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści