
Bardzo przyjemne popołudnie spędzili ustroniacy z Kalendarzem Ustrońskim w „Prażakówce”. Promocja wydawnictwa z udziałem profesora Tadeusza Sławka była przeżyciem intelektualnym, kulturalnym i towarzyskim.
– Zjawisko kalendarza jest fascynujące, zwłaszcza takiego kalendarza, jak państwo wydają, czyli kalendarza jako inicjatywy obywatelskiej – mówił prof. Tadeusz Sławek, a potem przypomniał, jak dużą potrzebą człowieka jest kontrola nad czasem. Robinson Crusoe na bezludnej wyspie nacinał pień drzewa, hrabia Monte Cristo znakami odliczał kolejne dni niewoli, kalendarze z kresek tworzyli więźniowie na ścianach kazamatów. W cywilizowanych więzieniach pensjonariusze nie muszą tego czynić, bo znają aktualny dzień, miesiąc, rok. Pozbawienie ich tej wiedzy byłoby torturą.
Potrzeba kontroli upływającego czasu dla niektórych przerodziła się w przymus i dzisiaj nierzadko kalendarze rządzą naszym życiem. W nich zapisujemy zadania i ustawiamy powiadomienia przypominające. Planujemy swój czas co do minuty, a przecież Rej pisał w „Żywocie człowieka poczciwego”, że zestrojeni jesteśmy z naturą, czyli funkcjonujemy w rytmie dobowym i pór roku.
Licznie przybyli do „Prażakówki” autorzy, sponsorzy, czytelnicy Kalendarza Ustrońskiego dowiedzieli się, że szlachcic polski nie mógł się obejść bez kalendarza, wręcz zawdzięczał mu niemal całą swą wiedzę.

– Z kalendarzy dowiadywał się, co słychać w świecie i w Polsce, kto jaki urząd sprawuje, gdzie i kiedy będzie jarmark, ale także o tym, jaki wpływ wywierają planety na życie ludzkie – mówił prof. Sławek. – W kulturze szlacheckiej kalendarz pełnił niezwykle ważną rolę jako dostarczyciel informacji. Były kalendarze gospodarskie, polityczne i inne. To wszystko jest także w Kalendarzu Ustrońskim, ale ja bym jeszcze tutaj dodał jeden aspekt, mianowicie to, że to jest Kalendarz oparty na pewnych wartościach moralnych. Jest czymś więcej niż tylko kalendarzem. Chciałem jeszcze powiedzieć o ważnym doświadczeniu, które wynika z tego, że to jest Kalendarz do czytania. Przez to pozwala spowolnić życie, pozwala się nie spieszyć. W tym przebiegu szybkich dni, w których odnotujemy co, gdzie, kiedy mamy zrobić, żeby broń Boże czegoś nie zapomnieć, nagle pojawiają się artykuły do czytania. Kalendarz spowalnia, kalendarz daje możliwość namysłu.
Pretekstów do refleksji Kalendarz Ustroński daje wiele, rzec można 336, bo tyle stron liczy. Plus 4 strony okładki, a proszę wierzyć, już ta okładka daje do myślenia – akwarela Bogusława Heczki, zdjęcie jego syna Kazimierza, winsz Lidii Szkaradnik i zdjęcie dawnego Ustronia ze zbiorów Ireneusza Stańka…
– Ogłaszając kalendarz, państwo ogłaszają nie tylko chęć kontroli i planowania czasowego, ale także pewną skalę wartości, na fundamencie której ten Kalendarz rośnie, a rośnie już wiele lat, więc jest o czym mówić – zgłębiał temat wartości prelegent i udowadniał, że do tworzenia Kalendarza Ustrońskiego rękę przykładają ludzie dobrej woli. Cóż to znaczy, nie jest wbrew pozorom oczywiste. Obowiązujące tłumaczenie „człowieka dobrej woli”, pojawiające się na kartach Biblii, a dokonane z łaciny, różni się od mniej oczywistego tłumaczenia z greki.

Następnie profesor Sławek przedstawił własną interpretację dziesięciu cech człowieka dobrej woli i już nikt nie miał wątpliwości, co autor chciał wyrazić.
Po skłaniającym do zadumy wykładzie, ludzie dobrej woli wsłuchali się w piękny głos Karoliny Kidoń, która śpiewała świątecznie i radośnie, a potem udali się na rozmowy kuluarowe. Oj, mówiło się i dyskutowało, i wymieniało poglądy, ale wszystko w życzliwości, kulturze i wzajemnym poszanowaniu, jak to u ludzi dobrej woli.
Tadeusz Sławek otrzymał w prezencie portret autorstwa Roberta Heczko, wykonany w stosowanej ostatnio chętnie przez artystę technice pasteli. Pan profesor wygląda na nim trochę demonicznie, co się ciekawie łączy z opowieścią prowadzącej promocję Urszuli Brody-Gawełek – byłej dyrektor „Prażakówki”, obecnie szefowej Centrum „U Kossaków” w Górkach, która wspominała o nieugiętości profesora w pewnych kwestiach, zapamiętanej z czasów studiów.
Monika Niemiec
Sponsorzy Kalendarz Ustrońskiego
American Heart of Poland SA – Uzdrowisko Ustroń; Bank Spółdzielczy w Ustroniu; Centrum Ubezpieczeniowe „Pniak”; Dwór „Skibówki”; Galeria „Na Gojach” K. Heczko s.c.; Kancelaria Radców Prawnych; Karczma Góralska; Kolej Linowa „Czantoria” Sp. z o.o.; „Kosta” Sp. o.o.; „Kubala” Sp. z o.o.; Kwiaciarnia „Stokrotka”; Laboratorium Analityczne „Med-Lab Suchanek”; Lasy Państwowe Nadleśnictwo Ustroń; MDK „Prażakówka”; „Mokate” SA; Muzeum Ustrońskie; Piekarnia Cukiernia „Bethlehem”; Restauracja „Melissa”; Restauracja „Zbójnicka Chata”; Restauracja – Apartamenty „BaHus”; Stowarzyszenie „Projekt Ustroń”; „Superpolisa” Ustroń; Śląskie Centrum Reumatologii im. gen. Jerzego Ziętka w Ustroniu; Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Ustroniu; Usługi Pogrzebowe – Kubień & Kania; „Ustronianka” Sp. z o.o.; Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej Sp. z o.o.
Kalendarz Ustroński 2026 – spis treści:
Monika Niemiec – Sztuczna inteligencja kontra lokalne wydawnictwa; Bożena Kubień – Ustroń – dziedzictwo i pamięć; Lidia Szkaradnik – Wilija; Alicja Michałek – Przy krepliku i kawie o dziejach Zawodzia Dolnego; Lidia Szkaradnik – Szkubani piyrzo na wyprawe; Mikołaj Haratyk – Cesarskie i arcyksiążęce wizyty Habsburgów w Ustroniu; Józef z Kopiyńca – Jak Władek Kośmider nauczył chłopców moresu – wspomnienia z dziecięcych lat; Przemysław Korcz – Marsz beskidzkich zbójników; Marcin Janik – Fenomenalna podróż – wspomnienie Wojciecha Postrzygacza; Lidia Szkaradnik – Z działalności Józefa Nowaka w ustrońskim harcerstwie; Michael Morys-Twarowski – Pierwsi Myrmusowie z Ustronia; Dorota Walker – Starka z Cieszyńskigo – czyli jak w pięć tygodni zbudować drzewo genealogiczne; Teresa Chwastek – Jesień, To już jesień; Barbara Nawrotek-Żmijewska – Moje życie z „Prażakówką” – lata 2000-2020; Urszula Broda-Gawełek – Z energią i sercem – moje 5 lat z „Prażakówką” – 2020-2025; Andrzej Wojcieszek – O niektórych ustrońskich kamieniach, czyli co by było, gdyby?; Anna Łęczyńska-Szczechla – Ze Skalicy na szczyt świata – rekordowy everesting Grzegorza Szczechli; Patryk Korszun – 2025 w Kadrze: Pięć Niezwykłych Postaci, Które Zmienią Twoją Perspektywę; Lidia Szkaradnik – Po świętach na Nowy Rok, Po śmierguście; Florian Lis – Dytyramb na cześć Estrady Regionalnej ,,Równica” im. Renaty Ciszewskiej z okazji 30-lecia działalności; Mieczysław Suchara – Spacer po Ustroniu; Lidia Szkaradnik – Jak ustrzec się od złych mocy; Tadeusz z Goji – Do Redakcji Kalendarza Ustrońskiego; Jerzy Niemiec – Rejs w orwellowską wizję – Korea Północna okiem marynarzy; Hanna Wasiak – Biblia 1846; Elżbieta Żak-Kwoczyńska – Stowarzyszenie Ekumeniczne „Dzieło Miłosierdzia”; Maria Nowak – Wiersze; Mateusz Bielesz – To coś więcej niż kalendarz; Lidia Szkaradnik – Jak dawniej przechowywano żywność?; Andrzej Wojcieszek – O kawie przy kawie; Elżbieta Sikora – Festiwal Piosenki Czeskiej i Słowackiej miałby 50 lat; Roman Macura – Rejs z Europy do Afryki; Bogusław Kołodziejczyk – Andaluzja Ole!; Marcin Janik – Reformowani a luteranie – różnice, które widać; Aleksander Dorda – O skarabeuszach, żukach-gnojarzach i dobrodziejstwach… koprofagi; Kamil Podżorski – Spacer po Ustroniu przyszłości; Piotr Wojcieszek – Rak prostaty; Lidia Szkaradnik, Monika Niemiec – Spotkania z ludźmi i sztuką; Monika Niemiec – Ziemniaczane Mood Food.

