13.5 C
Ustroń
piątek, 17 kwietnia, 2026

Ten jeden obraz

Malarz, dyrektorka „Prażakówki” i to jedno dzieło. Fot. M. Niemiec

Galeria Jednego Dzieła została otwarta w niepozorne wtorkowe popołudnie, szare i zamglone. Dyrektorka Miejskiego Domu Kultury „Prażakówka” Karolina Fojcik-Pustelnik zaznaczyła, że aura współgra z charakterem obrazu wybranego na inaugurację nowego miejsca dla kultury i sztuki w naszym mieście.

Do Informacji Turystycznej na Rynku 17 marca przybyli ważni goście: członkini Zarządu Powiatu Cieszyńskiego Beata Macura, radni powiatowi: Stanisław Malina i Christian Jaworski, burmistrz Paweł Sztefek, przewodniczący Rady Miasta Michał Kubok, wiceprzewodniczący RM Damian Ryszawy, nasi radni: Wojciech Chybiorz, Sławomir Haratyk, Karina Wowry, sekretarz miasta Magdalena Fober, zastępca dyrektora Teatru Banialuka w Bielsku-Białej Wojciech Dominiak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ustroniu Krzysztof Krysta, prezes Stowarzyszenia Regionalnego „Równica” Łukasz Kopyciok, przedstawiciele Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej „Czantoria” Grażyna Pilch i Zbigniew Tyrna, właściciele Galerii Rynek Agnes Nagy i Kazimierz Heczko, mieszkańcy i goście z innych miast, a nawet zza południowej granicy.

Dyrektorka „Prażakówki” razem z burmistrzem przecięła wstęgę w oknie Informacji Turystycznej i Galeria Jednego Dzieła została otwarta. Właśnie w tym oknie prezentowane będą czasowo obrazy i inne prace artystów z Ustronia, z regionu i nie tylko. Teraz oglądać można nostalgiczny pejzaż pt.: „Przedwiośnie. Widok na Goje” pędzla Leszka Żegalskiego, który również obecny był na inauguracji.

Przecięcie wstęgi i otwarcie Galerii Jednego Dzieła w Informacji Turystycznej. Fot. M. Niemiec

Karolina Fojcik Pustelnik powiedziała m.in.:
– Szanowni państwo, dla każdego z nas pierwsze razy, czyli wyjście ze swoistej strefy komfortu bywają trudne, bo to jest radość i strach jednocześnie, czyli ekscytacja w czystej formie. Bywałam tak zwaną konferansjerką na różnych eventach, wernisażach, koncertach w Polsce i za granicą, ale jeszcze nigdy, i to jest mój pierwszy raz, nie otwierałam czegoś co od początku do końca, opisałam, zawarłam w koncepcji rozwoju tego miejsca, a raczej w koncepcji rozwoju Miejskiego Domu Kultury „Prażakówka”, w skład którego wchodzą oprócz amfiteatru także od końca stycznia, dzięki staraniom pana burmistrza Sztefka, także Informacja Turystyczna, która jest taką nieoficjalną filią naszego Kulturalnego Serca Miasta. (…) Ideą Galerii Jednego Dzieła jest skupienie się na jednej formie i relacji z nią właśnie. Dzieło, światło, minimalizm i historia wokół tego to kwestie rudymentarne dla tego projektu, dla Galerii Jednego Dzieła właśnie. Intensyfikujemy odbiór, zmieniamy perspektywę patrzenia na to dzieło, bo nie mamy wyboru, bo jest jedno. Rotujemy się co miesiąc, więc każda kreacja w każdym miesiącu będzie inną opowieścią i inną historią, ale na tej samej osi. W dobie wszechogarniającego przebodźcowania, będącego tutaj północą, to co robimy dzisiaj, jest południem.

Leszek Żegalski przedstawiony jako „chłopak stela” potwierdził, że czuje się ustroniakiem, choć spędził w naszym mieście nie całe życie, ale część młodości. Nie zawsze był z tego zadowolony, bo, powiedzmy sobie szczerze, wakacje u babci dla młodzieńca, to nie jest wymarzony sposób spędzania czasu. Czas ten, doceniony po latach, wraca we wspomnieniach artysty, a on sam po europejskich i światowych wojażach coraz częściej bywa w naszym mieście.

Leszek Żegalski życzyłby sobie, żeby sztuka stała się codziennością dla jak największej liczby ludzi. Fot. M. Niemiec

– Od razu zdecydowałem się wziąć udział w tym przedsięwzięciu m.in. z tego powodu, że w czasach mojej młodości, założeniem moim i moich przyjaciół było propagowanie sztuki w każdym miejscu – powiedział autor „Przedwiośnia”. – Czyniliśmy to w bardzo różnych, przedziwnych wręcz miejscach: w więzieniu, na i w tramwaju, na dworcu kolejowym, a nawet w toalecie na przykład w paryskim Luwrze, choć nie tylko. Chodziło o to, żeby wyjść z kulturą, ze sztuką do ludzi, bo często pomiędzy odbiorcą nieoswojonym z kulturą ogólnie rzecz biorąc, nie tylko z obrazem, ale i książką, poezją, filmem, teatrem, stoi jakiś mur, ściana. Ten odbiorca często po prostu boi się wejść w tą obcą dla niego strefę. Dlatego chcieliśmy w cudzysłowie chwycić tego widza za kołnierz, zaczepić, podstawić mu nogę, żeby on coś w danym momencie zobaczył, zatrzymał się i poczuł.

Artysta dodał, że niezmiernie ważne jest, by sztuka, określana jako kultura wyższa, stała się kulturą codzienną dla jak największej liczby ludzi. O obrazie powiedział, że powstał w latach 80., przed dyplomem na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wówczas Leszek Żegalski zagospodarował na pracownię pomieszczenia w domu babci na ul. Krzywej
i malował dużo pejzaży. Obserwował naturę, chodził na spacery i dużo szkicował. Powstał m.in. obraz „Przedwiośnie”, który świetnie pasuje do obecnej pory roku. Wprawdzie nie ma na nim słońca, które rozpieszcza nas tego roku, ale i takie ponure dni się zdarzają i taki właśnie był ten, kiedy otwierano Galerię Jednego Dzieła. To unikalny obraz, bo niewiele ich już zostało w kolekcji malarza, który przez lata zyskał międzynarodową renomę i znany jest z innego rodzaju twórczości.

Monika Niemiec

https://www.facebook.com/share/p/1AiVnQAQtd/

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści