5.7 C
Ustroń
wtorek, 21 kwietnia, 2026

Kowalówka w Nierodzimiu

Unikatowa fotografia dawnych zabudowań Kowalów. Z lewej stodoła, z prawej dom mieszkalny, wniesione w 1906 r.

W tym tygodniu zatrzymamy się jeszcze w Nierodzimiu, podziwiając zabudowania rodziny Kowalów – z prawej dom mieszkalny, a z lewej stodołę. Prezentowana fotografia, zwłaszcza w dużym przybliżeniu, robi ogromne wrażenie, przywołując minione czasy majestatu i wielkiego znaczenia kanału Młynówka, którego wody zasilały liczne miejscowe zakłady pracy, w tym właśnie tartak Kowalów. Północną ścianę szczytową domu wieńczy do dziś napis o treści: „1906, FGEK” („fundatorzy Georg i Ewa Kowalowie”) oraz „GSDF” („Gott stützt den Fleißigen”, czyli „Bóg wspiera pracowitych”). Było to nawiązanie do starotestamentowej idei Bożego błogosławieństwa dla ludzkiego konstruktywnego wysiłku. Od początku XIX w. w miejscu tym znajdowała się realność z tartakiem i młynem, należąca do Johanna Foksa, którą strawił pożar, ocalała tylko stodoła i drewniana chata dla komorników. 2 marca 1899 r. całość nabył za 10 tys. zł reńskich Jerzy Kowala wraz z małżonką Ewą, prowadzący dotychczas młyn i tartak na Młynówce za zómkiem w Hermanicach (przy obecnej ul. Orzechowej). Według naszych obliczeń wartość transakcji wynosiła niecały milion dzisiejszych zł. Odbudowany tartak przyniósł Jerzemu Kowali spory majątek, a ze względu na dużą ilość zamówień w 1903 r. dokupił on w Arcyksiążęcym Zakładzie Budowy Maszyn w Ustroniu (późniejszej Kuźni) drugi gater, czyli trak. Istnieje on do dziś w skansenie przy Muzeum Ustrońskim, ustawiony w sąsiedztwie lokomotywy z Cegielni w Nierodzimiu. W 1906 r. spaliła się wysłużona drewniana stodoła po Foksach: „Że jednakowoż przy gruncie bez stodoły się obejść nie można, osobliwie w żniwa, więc daliśmy się do budowy stodoły wraz ze stajnią na konie i krowy, a po ukończyniu tychże uznaliśmy za jednym zamachem także dom mieszkalny wymurować oraz wozownię i stajnię na świnie, także ogrodzenie obok powiatowej drogi, także murowane, więc całe lato my budowali od 15 maja do 15 listopada (…). Ogród ze stromami owocowymi my założyli przed budowaniem w roku 1904, do którego my sprowadzili szczepki, grusze, śliwy, trześnie, orzechy i wiśnie z Towarzystwa Ogrodniczego z Opawy, a cośkolwiek z Mistrzowic” – pisał Jerzy Kowala w swoim pamiętniku. Obok domu powstało więc duże gospodarstwo rolno-sadowniczo-ogrodnicze. W latach 1910-1912 Kowalowie wznieśli również cegielnię parową, tartak i dom w Jasienicy. „Należy tu podkreślić, że pradziadkowie zbudowali dom ze stodołą i całym obejściem w ciągu pół roku, a przecież nie mieli do dyspozycji dźwigów, betoniarek i innych współcześnie dostępnych maszyn. Gdy po latach rozbierano stodołę, nawet potężny spychacz Staliniec nie był w stanie zburzyć kolumn, na których się wspierała. Okazało się wówczas, że w każdą starziczek wmurował po cztery szyny z kolejki wąskotorowej. Natomiast dom mieszkalny Kowalów wieńczą stropy Kleina, wzmocnione szynami, zaś konstrukcję dachu tworzą legary, liczące od szczytu do szczytu 24 m w jednym kawałku” – wspomina Adam Mrowiec, potomek Kowalów, do dziś osiadły na terenie ich dawnego  tartaku.

Ewa z domu Konderla (1866-1938) oraz Jerzy (1863-1944) Kowalowie, 1910 r.

Prezentowana fotografia, którą datujemy na lata 20. XX w., zorientowana jest na południowy-wschód. Stodoła już nie istnieje, została rozebrana ok. 1972 r. w związku z planowaną budową drogi wojewódzkiej zwanej „wiślanką”, kiedy to zburzono wiele obiektów znajdujących się w sąsiedztwie i na trasie nowej dwupasmówki. Dziś w obrębie terenu przy dawnej stodole znajduje się przystanek autobusowy „Ustroń Nierodzim Spółdzielnia”. Na pierwszym planie, na placu, leżą trómy, czekające na pocięcie w tartaku Kowalów, za nimi widzimy także piękny murowany płot, wspomniany przez Jerzego w pamiętniku. Dom mieszkalny Kowalów stoi do dziś, zachowały się także wspomniane napisy na ścianie szczytowej. Spadkobiercą domu wraz z 14 ha gruntu był Gustaw Kowala, który wraz z końcem II wojny światowej wyjechał na zawsze z Nierodzimia. Pozostawiony majątek upaństwowiono, a na gospodarstwie osadzono kolejnych repatriantów ze wschodu – Drozda i Tomasza Wodarskiego. Budynek przeszedł liczne przemiany własnościowe, był przez jakiś czas w gestii Zarządu Dróg Powiatowych. Najbardziej znany jest jako siedziba sklepu „Hermes”, a obecnie działa w nim siłownia. Szczęśliwie nikomu nie przyszło do głowy dawnej Kowalówki zburzyć, a jej bryła, stanowiąca rozpoznawalny element architektury Nierodzimia, została zachowana. Serdecznie dziękuję Adamowi Mrowcowi za udostępnienie zdjęcia zabudowań Kowalów oraz zaangażowanie w dokumentowanie dziejów dawnego Nierodzimia.

Alicja Michałek,
Muzeum Ustrońskie

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści