
Trwa szósta już akcja 31 Dni na Czantorii. Polega na dojściu z dowolnego miejsca siłą własnego ciała do tzw. czeskiego schroniska „Horska Chata Czantoryja” na Czantorii. Obok niej znajduje się urządzenie tzw. QR Box, na którym można zeskanować swój indywidualny kod QR i zarejestrować swoje wyjście. Kod otrzymamy po zarejestrowaniu się na stronie www.31dnina.pl. Najlepiej zapisać kod QR na telefonie (zrzut ekranu), bo w punkcie docelowym jest ograniczony zasięg telefonii komórkowej.
Najpopularniejsza trasa, idealna dla rodzin z dziećmi prowadzi z ul. Akacjowej 107, start w pobliżu ośrodka turystycznego Poniwiec Mała Czantoria. Tą trasą spokojnym tempem dojście do skrzynki zajmie około 1 godziny (dystans 2,75 km).
Oprócz przyjemności z wędrówki i korzyści z ruchu dla organizmu udział w akcji przekłada się na realne wsparcie osoby potrzebującej. Co roku zebrane środki przekazywane są innemu bohaterowi. W tym roku jest to Leoś Dziedzic, niespełna półtoraroczny chłopczyk, który cierpi na hemimelię strzałkową, prowadzącą do skrócenia kończyny, deformacji stawu kolanowego i stopy. Potrzebne są kosztowne operacje i rehabilitacja. Hojni sponsorzy płacą za wejścia uczestników, więc wystarczy ruszyć na szlak. Gdy zamykaliśmy numer 10 marca po południu, zarejestrowanych było już 8099 wejść. (mn)

