
– Wspólnie z przewodniczącym Rady Miasta i radnymi postanowiliśmy zmienić trochę formułę współpracy z zarządami osiedli. Chcąc jak najpełniej korzystać z wiedzy, znajomości terenu i potrzeb mieszkańców poszczególnych dzielnic, jakie mają zarządy, będziemy spotykać się raz na trzy miesiące. Tak chcemy teraz z zarządami osiedli współpracować. Jest komunikat – jest odpowiedź. Może nie zawsze od razu, ale nie pozostawimy tematów bez sprawdzenia, a zgłoszeń bez reakcji – zapowiada burmistrz Ustronia Paweł Sztefek.
Zarządy Osiedli są ciałem doradczym Rady Miasta i w tej kadencji radni wprowadzili zwyczaj regularnych spotkań w celu przekazywania na bieżąco spraw do załatwienia. Brakowało jednak tej kropki nad „i”, bo informacje z zebrań dopiero po jakimś czasie trafiały do tematycznych komisji Rady, a dopiero potem do konkretnych wydziałów Urzędu Miasta, które mogły się nimi zająć.
Nowa formuła współpracy z zarządami zakłada systematyczne spotkania co 3 miesiące. Mają w nich uczestniczyć naczelnicy wydziałów, żeby od razu odpowiadać na pytania i rozwiewać wątpliwości. W sytuacjach, gdy sprawę trzeba będzie sprawdzić, rozważyć czy i jak da się rozwiązać, odpowiedź zostanie udzielona bezpośrednio zarządowi lub na kolejnym spotkaniu. Z konsultacji z zarządami powstanie protokół, będzie rozesłany do wydziałów. Konieczne będzie przede wszystkim sprawdzenie, kto może daną sprawę poprowadzić, bo niestety nie zawsze jest to Urząd Miasta. Za część kwestii odpowiadają urzędy i instytucje zewnętrzne. Taka komunikacja uporządkuje zgłoszenia, a trzymiesięczny odstęp pomiędzy spotkaniami pozwoli na dokładne sprawdzenie możliwości i opracowanie sposobu rozwiązania różnych kwestii.
Spotkania z zarządami i z mieszkańcami podczas zebrań organizowanych przez te zarządy dają nieocenioną wiedzę i pogląd na to, czego mieszkańcy oczekują od miasta. Bywam regularnie na takich spotkaniach i jeśli tylko jest to możliwe, odpowiadam na pytania i wskazuję możliwe rozwiązania. Niektóre postulaty są bardzo ogólne na przykład, że trzeba załatać drogi. Jest oczywiste, że po zimie w nawierzchniach wielu ulic pojawiły się dziury, i wiadomo też, że gdy tylko pogoda się ustabilizuje, przystąpimy do cząstkowych remontów. Inną często powtarzającą się kwestią jest stan potoków, konieczność ich czyszczenia. W tych sprawach trzeba przede wszystkim sprawdzić, do kogo dany potok należy. W sprawie cieków rozmawiamy z Wodami Polskimi, ze spółką Ustrońskiej Młynówki oraz sprawdzamy własne możliwości.
Zarządy powinny współpracować ze swoimi radnymi, wspólnie wypracowywać wnioski, żeby wprowadzić ład i konsekwencję w działaniu. W tym duchu konstruowaliśmy tegoroczny budżet, ujednolicając zgłaszanie wniosków dotyczących inwestycji w dzielnicach i dobrze się to sprawdziło. Mam nadzieję, że również bieżące sprawy zostaną uchwycone i nie będą się pojawiały zarzuty, że ktoś coś zgłaszał z osiedli, a nie otrzymał odpowiedzi, bo gdzieś jego sprawa utknęła w gąszczu tej samorządowej machiny. No zobaczymy, jak to wyjdzie, ale tak chcemy teraz z zarządami osiedli współpracować. Jest komunikat – jest odpowiedź. Może nie zawsze od razu, ale nie pozostawimy tematów bez sprawdzenia, a zgłoszeń bez reakcji.
Mam nadzieję, że odbywające się raz na kwartał spotkania będą konstruktywne, a dzięki nim mieszkańcy otrzymają informacje o tym, co dzieje się w mieście, w ich dzielnicach, jakie są plany. Zdaję sobie sprawę z tego, że odpowiedzi nie zawsze będą satysfakcjonujące, ale wiedza pozwoli na konstruktywną rozmowę przede wszystkim ze specjalistami, czyli naczelnikami wydziałów. Cieszę się też, że na spotkaniu obecny był komendant ustrońskiej straży miejskiej, gdyż kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego również są zgłaszane przez mieszkańców.
Spisała: Monika Niemiec


