7.7 C
Ustroń
środa, 11 marca, 2026

Paweł Wąsek! Dziękujemy!

Krzysztof Wąsek – tata, Grażyna Wąsek – mama, Katarzyna Wąsek – siostra i menadżerka oraz Paweł Wąsek – skoczek narciarski, zdobywca pierwszego dla Ustronia medalu olimpijskiego, a także radni Ustronia: Sławomir Haratyk i Wojciech Chybiorz. Fot. M. Niemiec

– Dziękujemy! – skandował tłum na ustrońskim Rynku, wyrażając wdzięczność dla Pawła Wąska za jego srebrny medal olimpijski i niezwykłe przeżycia, jakich dostarczył kibicom. Na cześć skoczka, który jako pierwszy Ustroniak nie tylko pojechał na igrzyska, ale przywiózł z nich srebrny krążek, w samochodach strażaków, Policji, Straży Miejskiej włączono syreny i światła.

16 lutego 2026 roku zapisze się srebrnymi głoskami w historii ustrońskiego sportu i w dziejach miasta. Tego dnia w konkursie duetów w Predazzo wraz z Kacprem Tomasiakiem na skoczni dużej Paweł Wąsek zdobył medal Igrzysk Olimpijskich 2026. Prowadzący uroczystość wrócił do wydarzeń we Włoszech, które miały miejsce zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej, i zapytał Pawła, czy emocje już opadły.

Paweł Wąsek z rodziną, samorządowcami i działaczami sportowymi. Fot. M. Niemiec

– Nie opadły, nie opadły… – odpowiedział Paweł Wąsek. – To były piękne chwile, więc niech te emocje trwają. Była też masa, masa stresu. Już noc wcześniej ciężko było zasnąć, później cały dzień oczekiwania na konkurs. Na samej skoczni strasznie dużo się działo. Nawet nie miałem okazji spojrzeć na to, jak Kacper skakał, jak nam idzie drużynowo. Co najważniejsze, na sam skok udało się głowę chociaż trochę odciąć, skupić się po prostu na tym, co miałem do zrobienia, i to wykonałem. Na koniec zaczęło się strasznie dużo dziać. Przyszła wielka śnieżyca i silny wiatr. Puścili Kacpra na stracenie w tych warunkach. Myśleliśmy, że już jest po wszystkim, że medal nam odjechał w tej ostatniej serii. Później narady, nasi trenerzy od razu po skoku Kacpra zaczęli biegać do jury, że tak nie może być, że wypacza to wyniki, że to musi być odwołane. W końcu zapadła ta decyzja, no i euforia, ale wciąż wielkie niedowierzanie, czy aby na pewno.

Mieszkańcy Ustronia, Wisły, powiatu, turyści z całej Polski przywitali Pawła Wąska na ustrońskim Rynku. Fot. M. Niemiec

Paweł Wąsek zwierzył się, że świadomość wielkiego sukcesu dotarła do niego na drugi dzień, gdy wracał busem do Polski, i wtedy pojawiły się nawet łzy. Powiedział, że swoje trofeum obejrzał bardzo dokładnie. Jest bardzo ciężkie i podkreślali to wszyscy, którzy mieli okazję wziąć medal do ręki. Do tych szczęśliwców należą przede wszystkim rodzice olimpijczyka, którzy kibicowali synowi we Włoszech, choć nie podczas tego najważniejszego konkursu. Byli z nim na rynku rodzinnego miasta i nie kryli wzruszenia. Paweł również, ale powiedział też, że pierwszą osobą, z którą podzielił się radością z sukcesu była siostra Katarzyna Wąsek – narciarka alpejska, obecnie menadżerka młodszego brata.

Paweł Wąsek w rodzinnym mieście. Fot. M. Niemiec

Na pytanie, czy po takim sukcesie ma więcej energii sportowej i motywacji Paweł Wąsek odpowiedział:

– Impreza docelowa już za nami, ale sezon się nie kończy. Będziemy walczyć i starać się jak najlepiej skakać. Każdy sukces uskrzydla, dodaje masę pewności siebie. Nie mogę się już doczekać kolejnych startów.

W środę 18 lutego witaliśmy bohatera w Ustroniu, a kiedy wszedł na scenę rozległy się wiwaty. Później nastąpiły gratulacje .Jako pierwszy składał je Janusz Podżorski – przewodniczący Rady Miasta Wisła, potem Zbigniew Wuwer – prezes klubu WWS Wisła, którego zawodnikiem jest Wąsek, oraz dyrektor stacji narciarskiej Skolnity Janusz Tyszkowski. Monika Młynarczyk – dyrektor marketingu firmy Wiśniowski, głównego sponsora Pawła podarowała skoczkowi walizkę i wyjazd na wakacje.

Do Ustronia przyjechali dziennikarze prasowi i reporterzy z największych stacji telewizyjnych i radiowych. Fot. M. Niemiec

To był dobry moment, żeby zapytać o plany urlopowe.

– Zima się jeszcze nie skończyła, jeszcze mamy o co walczyć. Jak się sezon skończy, to w kwietniu wybiorę się na wakacje – powiedział Paweł i zdradził, że prawdopodobnie wyjedzie do ciepłych krajów, gdzie można chodzić w krótkich spodenkach, ale na nartach też by chętnie pojeździł, bo nie ma ku temu okazji i brakuje mu też czasu na szusowanie.

Później na scenie pojawił się gospodarz miasta Paweł Sztefek, przewodniczący Rady Miasta Michał Kubok i radni: Bożena Piwowar, Karina Wowry, Wojciech Chybiorz i Sławomir Haratyk.

Paweł Wąsek dziękował kibicom za powitanie w Ustroniu. Fot. M. Niemiec

W wypowiedziach działaczy i samorządowców pobrzmiewała nadzieja, że sukces Wąska przyciągnie do skoków i do sportu dzieci i młodzież. Prezes Wuwer wspomniał moment, gdy 11-letni Paweł przyszedł do klubu i życzył wszystkim takiego zapału, werwy i mądrości, jakimi ten mały człowiek się wtedy wykazywał.

– Chciałbym wam wszystkim tu zebranym bardzo podziękować za to, że przyszliście, że tak miło mnie powitaliście, i za to, jak mocno nam kibicujecie. Dziękuję mojemu sponsorowi i Miastu Ustroń, bo dzięki nim mogę się skupić na tym, żeby trenować i przygotowywać się do tych najważniejszych imprez. Dziękuję też klubowi i Polskiemu Związkowi Narciarskiemu i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że mogłem być na tych Igrzyskach i walczyć o medale.       Monika Niemiec

Na rynku stanęła mobilna skocznia i dzieciaki mogły spróbować na niej swoich sił. Kilkoro z nich miało to szczęście, że znak do skoku dał im Paweł Wąsek.  Fot. M. Niemiec

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści