
Nietypowo, bo w Szkole Podstawowej nr 5 odbyło się zebranie mieszkańców Lipowca z przedstawicielami Zarządu Osiedla Lipowiec. Przyszło tylko kilka osób, ale obrady były owocne, bo spisano wnioski o podjęcie koniecznych działań. Sformułowano też pytania, nurtujące mieszkańców dzielnicy. Wszystko zostanie przedłożone w Ratuszu.
Na zebraniu padły ciekawe słowa, kto będzie znał sposób na opanowanie wody w Ustroniu, ten wygra następne wybory. Konkluzja wynikała z faktu, że temat wody był na pierwszym miejscu. Najpierw w kontekście nadmiaru, kiedy mówiono o regulacji potoków, tworzeniu odwodnień i porządkowaniu cieków, czyli ochronie przed zalewaniem. Równie ważnym tematem jest brak wody w niektórych częściach dzielnicy. Mieszkańcy muszą kopać studnie
już na głębokość 50 metrów. Mieszkańcy słyszeli o porozumieniu z Wodami Polskimi,
ale chcieliby znać więcej szczegółów. Na przykład, w jaki sposób będzie regulowany
potok Lipowski.
Podczas zebrania mieszkańcy byli zgodni co do tego, że jest za mały nadzór urzędników nad wykonawcami inwestycji i że warto zapraszać mieszkańców na wizje lokalne czy odbiory. Martwili się, że nadzór odbywa się zza biurka.
Dużo miejsca poświęcono niebezpiecznemu skrzyżowaniu ul. Bernadka i Krzywaniec. Jeden z mieszkańców podsunął decydentom pomysł zainstalowania lustra, ale okazało się to niemożliwe. Dowiedział się, że to lustro nie spełni swojego zadania, ale nie może w to uwierzyć. inna mieszkanka powiedziała, że są różne rodzaje luster i można skomponować
dwa, żeby była odpowiednia widoczność. Zebrani uznali też, że dozwolona prędkość powinna być zmniejszona z 30 do 10 km na godzinę, bo jest zagrożenie czołowego zderzenia. Podkreślano też, jak ważną ulicą jest Krzywaniec, że powinien się nazywać ulicą tranzytową. O ile kierunek wschód-zachód obsługuje ul. Lipowska, to północ-południe właśnie Krzwaniec. Korzystają z tej ulicy samochody ciężarowe, osobowe, chodzą piesi, jeżdżą rowerzyści. Podawano przykład pięknie wyasfaltowanej ul. Sosnowej, położonej w lesie, z umiarkowanym ruchem, kiedy przez Lipowiec jeździ się do Górek, Brennej, Skoczowa, Ustronia, Goleszowa.
Kolejnym trudnym tematem było boisko szkolne, które wciąż jest niedokończone. Zapewnienie uczniom godnych warunków na lekcje wychowania fizycznego to rzecz podstawowa, ale jest coś równie ważnego. Jeden z mieszkańców powiedział nawet, że nie ma potrzebniejszej rzeczy dla mieszkańców. Chodzi mianowicie o miejsce do spotkań, integracji, wspólnego spędzania czasu. Potrzebna jest wiata, miejsce na grilla, jakieś ławeczki lub jeszcze lepiej jakieś lokum i obok ogródek z zapleczem. Z powodu remontu w strażnicy Zarząd miał duży problem ze znalezieniem miejsca na zebranie. Powrócono do tematu budynku Przedszkola nr 5, który mógłby służyć całej dzielnicy.
Monika Niemiec

