
– Ponad 250 przedsiębiorców, przedstawicieli świata finansów, nauki i administracji publicznej spotkało się w Warszawie podczas 2nd International
Family Business Summit. Wydarzenie poświęcone było przyszłości firm rodzinnych, które coraz częściej uznawane są za jeden z najważniejszych
filarów polskiej gospodarki. Wśród najważniejszych uczestników i ambasadorów
idei przedsiębiorczości rodzinnej znalazł się pochodzący z Ustronia Adam Mokrysz, prezes Grupy Mokate.
Tegoroczna edycja International Family Business Summit odbywała się pod hasłem „Zwycięstwo z charakterem – gdy dziedzictwo spotyka odpowiedzialność”. Dyskusje koncentrowały się wokół ekspansji zagranicznej, sukcesji, bezpieczeństwa majątku, inwestycji oraz współpracy państwa z biznesem.
Adam Mokrysz, prezes Grupy Mokate od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli polskich firm rodzinnych. Podczas wydarzenia podkreślał, że rodzinny model prowadzenia biznesu opiera się przede wszystkim na długoterminowym myśleniu i odpowiedzialności za kolejne pokolenia.
– Biznes rodzinny to jest sztafeta i chodzi o to, żeby z roku na rok firma była coraz lepsza, zmierzała w dobrym kierunku, budowała dobrą perspektywę dla ludzi, którzy ją tworzą – mówił prezes Grupy Mokate.
Jak zaznaczał, firmy rodzinne wyróżnia nie tylko koncentracja na wynikach finansowych, ale przede wszystkim przywiązanie do wartości i relacji międzyludzkich. To właśnie one pozwalają budować przedsiębiorstwa zdolne do rozwoju przez dekady.
W wystąpieniach wielokrotnie podkreślano, że firmy rodzinne mają ogromny udział w tworzeniu polskiego PKB, miejsc pracy i krajowego kapitału.
Zdaniem Adama Mokrysza polscy przedsiębiorcy coraz śmielej wychodzą na rynki międzynarodowe, a młode pokolenie sukcesorów nie ma już kompleksów wobec Zachodu. – Jesteśmy w topie 20 najsilniejszych gospodarek świata. Ludzie mają gen przedsiębiorczości, wspaniali ludzie i kolejne pokolenie buduje firmy rodzinne dalej – mówił.
Jednym z najważniejszych gości wydarzenia był minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. W swoim wystąpieniu zwracał uwagę na znaczenie polityki wspierającej rozwój krajowych przedsiębiorstw oraz większego wykorzystania potencjału polskich firm przy realizacji strategicznych inwestycji. Jak podkreślał, doświadczenia ostatnich lat – pandemii, wojny w Ukrainie czy napięć geopolitycznych – pokazały, jak ważne jest budowanie odporności gospodarczej w oparciu o rodzimy biznes.
O znaczeniu firm rodzinnych dla polskiej gospodarki mówił również Szymon Midera, prezes PKO BP. Zwrócił uwagę, że przedsiębiorstwa rodzinne wymagają szczególnego podejścia opartego na zaufaniu, długoterminowych relacjach i wspólnych wartościach. PKO BP rozwija także sieć wsparcia dla polskich firm prowadzących działalność za granicą.
Duże zainteresowanie uczestników wzbudziła debata dotycząca sukcesji. Prof. Grzegorz Mazurek, rektor Akademii Leona Koźmińskiego, wskazał, że przed firmami rodzinnymi stoją dziś trzy kluczowe wyzwania: rozwój międzynarodowy, cyfryzacja oraz skuteczne przekazanie sterów kolejnemu pokoleniu. Jego zdaniem obecny moment jest wyjątkowo sprzyjający dla polskich przedsiębiorstw planujących globalną ekspansję.
Ważnym tematem były także inwestycje i zarządzanie majątkiem rodzinnym. Dorota Wysokińska-Kuzdra, partner w Colliers, przekonywała, że nieruchomości komercyjne stanowią skuteczne narzędzie ochrony kapitału i dywersyfikacji majątku.
O alternatywnych formach inwestowania mówił natomiast Kamil Martyniuk, prezes 301Carats. Wskazywał na rosnące zainteresowanie diamentami i biżuterią inwestycyjną.
Wydarzenie miało również wymiar międzynarodowy. Obecni byli ambasadorowie 12 krajów oraz przedsiębiorcy z zagranicy, którzy dzielili się doświadczeniami związanymi z budowaniem rodzinnych marek o globalnym zasięgu.
Tegoroczny International Family Business Summit pokazał, że polskie firmy rodzinne nie są już wyłącznie ważnym segmentem gospodarki. Coraz częściej stają się ambasadorami polskiej przedsiębiorczości na świecie, tworząc rozpoznawalne marki i budując kapitał, który pozostaje w kraju.

