
Nieco ponad 2 lata temu został otwarty Klub Seniora w Szkole Podstawowej nr 1 w Ustroniu, który działa we współpracy ze Stowarzyszeniem Pomocy Dzieciom i Rodzinie „Można Inaczej”. W najbliższym czasie seniorzy mają zmienić siedzibę Klubu, bo nie mogą już spotykać się w odpowiadających im godzinach na terenie placówki oświatowej.
Do końca poprzedniego roku szkolnego dwa razy w tygodniu w godzinach południowych seniorzy korzystali z lokalu w przyziemiu Jedynki, gdzie spotykali się, żeby porozmawiać, pograć w różne gry, poczytać książki, prasę, napić się kawy, herbaty, a i ciasteczko się znalazło. W Klubie Seniora odbywały się też prelekcje, wykłady i zajęcia integracyjne z podopiecznymi Stowarzyszenia. Gdy zaczął się rok szkolny 2026/2027 Seniorzy otrzymali od dyrektor szkoły Magdaleny Herzyk informację, że Klub może działać po godz. 15.30, gdy skończą się zajęcia szkolne. Dotyczy to wszystkich osób i grup, które chcą wynajmować pomieszczenia na aktywności sportowe, kulturalne, społeczne, a powodem tych regulacji jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i młodzieży. Nowe zasady zostały wprowadzone przed tragicznymi wydarzeniami w polskich szkołach, ponieważ dyrekcja wcześniej dostrzegła potrzebę ewaluacji zasad i przepisów obowiązujących w szkole.
Bogdan Kozieł – koordynator Klubu Seniora i również przewodniczący Rady Seniorów Miasta Ustroń ubolewa nad tym, że przepisy, a nie zdrowy rozsądek, kierują naszym życiem. Jego zdaniem osoby korzystające z Klubu Seniora w żaden sposób nie zagrażają bezpieczeństwu uczniów, wręcz przeciwnie, relacje międzypokoleniowe służą młodym ludziom. Sam przez wiele lat był nauczycielem, posiada wszelkie uprawnienia do pracy z uczniami i trudno jest mu się pogodzić z tym, że problemem jest mijanie się na korytarzu. Na pytanie, dlaczego seniorzy nie mogą korzystać z Klubu popołudniami, odpowiedział, że oczywiście mogą, ale już przyzwyczaili się do wcześniejszych godzin otwarcia, a nowe nie do końca odpowiadają ich stylowi życia i aktywności. Dodatkowo seniorzy często pełnią istotną rolę w organizacji funkcjonowania rodziny, odbierając wnuki ze szkół i przedszkoli czy zajmując się nimi do
powrotu rodziców. A jeszcze teraz, coraz szybciej zapadający zmrok nie zachęca do chodzenia po mieście.
Dyrektor Magdalena Herzyk tak uzasadniła swoją decyzję:
– Klub Seniora to cenna inicjatywa, która sprzyja integracji mieszkańców i aktywizacji osób starszych. Jednak gdy jego działalność odbywa się w budynku szkoły, pojawia się pytanie o pogodzenie otwartości tej formy aktywności z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa
uczniom.
Dyrektor SP1 podkreśla, że wprowadzane zmiany nie oznaczają likwidacji Klubu, lecz wynikają z obowiązujących przepisów i odpowiedzialności za dzieci przebywające w placówce.
– Klub Seniora to ważna działalność dla seniorów i integracji lokalnej społeczności. Bardzo ją doceniam, ale moim głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa i prawidłowego funkcjonowania szkoły – wyjaśnia i zaznacza, że szkoła musi przestrzegać określonych procedur, w tym standardów ochrony małoletnich, które zostały poddane ewaluacji w związku ze zmianami przepisów. Jednym z kluczowych zagadnień jest kontrola dostępu do budynku i możliwość ustalenia, kto przebywa na terenie placówki.
Problem wynika przede wszystkim ze specyfiki funkcjonowania Klubu Seniora. Nie jest on sformalizowany, nie prowadzi się zapisów uczestników ani list obecności. Z założenia każdy może przyjść, bez konieczności wcześniejszego zgłoszenia.
– Nie chodzi o stałych bywalców czy pana Bogdana, których darzę dużą sympatią, ale o niemożność kontrolowania, kto wchodzi na teren szkoły i kto ją opuszcza – podkreśla dyrektor Herzyk.
– Zdarzało się, że drzwi prowadzące do części budynku wykorzystywanej przez Klub pozostawały otwarte, a wejście nie było odpowiednio nadzorowane. W takich sytuacjach na teren placówki mogły dostać się nie tylko osoby zainteresowane działalnością Klubu Seniora, lecz także przypadkowi ludzie, niezwiązani ani z Klubem, ani ze szkołą. Brak ewidencji uczestników i stałej kontroli dostępu sprawiał, że nie było możliwości ustalenia, kto faktycznie przebywa w budynku.
Dyrekcja podkreśla, że nie można oczekiwać od samych seniorów, by przejęli odpowiedzialność za kontrolowanie wszystkich osób wchodzących do szkoły. Nie mają oni ani odpowiednich narzędzi, ani możliwości zagwarantowania, że wśród odwiedzających nie znajdą się osoby mogące stwarzać zagrożenie.
W placówce obowiązują jasno określone zasady dotyczące dostępu osób z zewnątrz. Przy głównym wejściu działa portiernia, a odwiedzający muszą podać cel wizyty, wskazać osobę, do której się udają, oraz odnotować godzinę wejścia i wyjścia. W pozostałych częściach budynku dostęp również jest kontrolowany, a wejścia wykorzystywane przez uczniów pozostają zamknięte w czasie, gdy nie ma potrzeby korzystania z nich. W przyziemiu, w którym mieści się Klub Seniora, znajdują się także szatnia uczniowska, sala informatyczna oraz wejście używane przez starsze klasy. Uczniowie korzystają z niego w określonych godzinach, a nauczyciel pełniący dyżur nadzoruje ruch przy wejściu. Poza tymi godzinami drzwi pozostają zamknięte.
– Obowiązują tu bardzo konkretne procedury, których wszyscy przestrzegają nie dlatego, że mamy taki kaprys, ale dla bezpieczeństwa dzieci powierzonych nam pod opiekę – zaznacza dyrektor.
Jak dodaje, szkoła nie ma możliwości wyznaczenia pracownika, który zajmowałby się wyłącznie wpuszczaniem osób do Klubu. Nawet gdyby takie rozwiązanie było możliwe organizacyjnie, pracownik nie miałby uprawnień do legitymowania przychodzących ani weryfikowania ich tożsamości.
Wątpliwości dotyczące swobodnego dostępu do budynku zgłaszali również rodzice uczniów. Zwracali uwagę na to, że z jednej strony szkoła rygorystycznie ogranicza obecność osób postronnych, z drugiej zaś do jej wnętrza mogły trafiać osoby, których obecności nikt nie kontrolował. Nie wszyscy rodzice znają uczestników Klubu Seniora ani muszą wiedzieć, na jakich zasadach on funkcjonuje. Z ich perspektywy najważniejsze jest to, że szkoła powinna zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, a obecność nieznanych osób w budynku może budzić uzasadnione obawy.
Zdarzało się także, że osoby odwiedzające Klub po raz pierwszy nie potrafiły znaleźć właściwego pomieszczenia i poruszały się po szkolnych korytarzach. W połączeniu z brakiem ewidencji uczestników oraz sytuacjami, w których drzwi pozostawały otwarte bez nadzoru, rodziło to dodatkowe problemy organizacyjne i związane z bezpieczeństwem. Dyrektor Herzyk podkreśla, że aktualne przepisy zobowiązują ją do ograniczenia działalności podmiotów zewnętrznych na terenie placówki. Jednocześnie sprzeciwia się określaniu wprowadzonych zmian mianem likwidacji Klubu Seniora.
– Od godziny 15.30 do godziny 19.00 można spokojnie korzystać z pomieszczeń znajdujących się w przyziemiu oraz z innych przestrzeni szkolnych. W tym czasie uczniów nie ma już w budynku, więc istnieje możliwość korzystania z tych pomieszczeń we wszystkie dni tygodnia – wyjaśnia dyrektor Jedynki. Jak zaznacza, do nowych zasad musieli dostosować się wszyscy użytkownicy przestrzeni szkolnej, również seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy przyjęli wprowadzone rozwiązania ze zrozumieniem.
Szkoła może być ważnym miejscem spotkań i integracji mieszkańców, a jej przestrzeń może służyć również inicjatywom wykraczającym poza działalność edukacyjną. Warunkiem jest jednak takie zorganizowanie tych działań, aby nie kolidowały z podstawowymi zadaniami placówki. W tym przypadku dyrekcja stawia sprawę jasno: Klub Seniora może nadal funkcjonować, ale jego działalność musi odbywać się na zasadach, które pozwolą pogodzić potrzeby lokalnej społeczności z obowiązkiem zapewnienia bezpieczeństwa uczniom.
Te wszystkie procedury, o których mówiła dyrektor Magdalena Herzyk zostały wprowadzone od nowego roku szkolnego, jednak i one zostaną zmodyfikowane i prawdopodobnie jeszcze bardziej zaostrzone w związku z tragicznymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w polskich
szkołach. Mają się pojawić nowe wytyczne z Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Jeśli chodzi o Klub Seniora, to nadal działa w tym samym miejscu, w Szkole Podstawowej nr 1 i zaprasza wszystkich seniorów w swoje progi we wtorki i czwartki od godz. 15.30. Obecnie osoby zaangażowane w działalność Klubu Seniora poszukują miejsca, w którym będzie można nie tylko działać jak wcześniej, ale też rozwijać się i proponować starszym Ustroniakom nowe formy aktywności. Po rozmowach z burmistrzem Pawłem Sztefkiem, uczestnicy Klubu Seniora dostali zielone światło, więc rozpoczęli poszukiwania odpowiedniego miejsca. Oglądali kilka lokali, a jeden szczególnie przypadł im do gustu pod względem metrażu, warunków i lokalizacji. Trwają rozmowy z miastem, które ma finansować wynajem.
Monika Niemiec

