
Rada Miasta Ustroń wyraziła zgodę na nieodpłatne przejęcie od PKP S.A. budynku dworca kolejowego Ustroń Polana. To ważny krok w wielomiesięcznych staraniach, a właściwie kilkuletnich, samorządu. Podczas wrześniowej sesji radni podkreślali znaczenie obiektu dla dzielnicy, a w dyskusji zastanawiano się nad jego przyszłością.
Sprawa dworca kolejowego na Polanie wróciła na obrady Rady Miasta 23 września. Radni zajęli się projektem uchwały dotyczącym wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie od PKP S.A. prawa użytkowania wieczystego gruntu wraz z prawem własności znajdującego się na nim budynku i budowli. Chodzi o działkę nr 5063/48 o powierzchni 986 m2.
Projekt referował Andrzej Gala, zastępca naczelnika Wydziału Architektury i Gospodarki Gruntami. Wyjaśnił, że to spółka PKP zwróciła się do gminy z propozycją rozważenia nabycia nieruchomości, a miasto wystąpiło o jej nieodpłatne przekazanie. Jak wskazano w uzasadnieniu, przejęcie nieruchomości ma służyć realizacji zadań własnych gminy w dziedzinie transportu. Projekt uzyskał pozytywne opinie Komisji Budżetu i Przestrzegania Prawa oraz Komisji Infrastruktury. W głosowaniu 14 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały, a radny Artur Steczkiewicz wstrzymał się od głosu.
DŁUGI PROCES I SZANSA NA ZMIANY
O staraniach dotyczących przejęcia dworców burmistrz Ustronia Paweł Sztefek informował już na początku sierpnia, po spotkaniu z przedstawicielami władz PKP S.A. w Warszawie. Rozmowy dotyczyły budynków dworcowych Ustroń Polana i Ustroń Zdrój. W spotkaniu uczestniczył także poseł na Sejm RP Mirosław Suchoń.
– Od kilku lat zabiegamy o to, by te miejsca mogły lepiej służyć mieszkańcom i turystom. Cieszę się, że rozmowy zmierzają w dobrym kierunku. A skoro mamy konkrety, to warto abyście państwo o nich wiedzieli. W tym procesie wspiera nas Mirosław Suchoń – poseł na Sejm RP, obecny na spotkaniu. Dziękuję panie pośle, dziękuję za merytoryczną rozmowę członkowi zarządu PKP Pawłowi Lisiewiczowi – pisał burmistrz.
Pod koniec września przekazał kolejne informacje o postępach w sprawie. Podkreślał, że do finału procesu pozostał już ostatni etap.
– Rada Miasta właśnie przegłosowała uchwałę w tej sprawie. To był długi i wymagający proces. Dziś możemy powiedzieć, że jesteśmy już na końcowym etapie. To ważna wiadomość dla Polany i całego Ustronia. Przejęcie obiektu przez miasto oznacza bowiem możliwość zagospodarowania budynku – czytamy.
Sama uchwała nie oznacza jeszcze zakończenia wszystkich formalności związanych z przekazaniem nieruchomości. Otwiera jednak drogę do przejęcia obiektu przez miasto i dalszych działań dotyczących jego przyszłości.

PRZYWRÓCIĆ BUDYNEK DO ŻYCIA
Podczas sesji Rady Miasta zwracano uwagę, że dworzec jest istotnym miejscem dla Polany, a jego obecny stan i położenie nie pozwalają w pełni wykorzystać jego potencjału. Szerzej odniósł się do zmian wiceprzewodniczący Rady Miasta Ustroń Damian Ryszawy. W ostatnich latach zaszły w dzielnicy Polana poważne zmiany, w tym przebudowa układu drogowego. Wskazywał na potrzebę uwzględniania perspektywy mieszkańców przy planowaniu inwestycji infrastrukturalnych. W kontekście dworca podkreślał, że jego przejęcie daje szansę na podjęcie działań, które poprawią sytuację w tej części miasta.
– W tym momencie budynek jest zupełnie niewidoczny, ponieważ jest zarośnięty od strony DW 941. Zaraz po przejęciu przez miasto tego dworca postaramy się w ramach czynu społecznego uwidocznić ten budynek. Wierzę, że dzięki programom rewitalizacji będziemy w stanie, przywrócić ten budynek do życia. […] Dzięki temu również będziemy mogli skanalizować ruch pieszy dołem. Ten ruch, który będzie przebiegał od dworca PKP, tudzież Jaszowca, dołem. Nie będzie potrzeby wychodzenia na wąski chodnik wybudowany przy obwodnicy Polany – mówił wiceprzewodniczący RMU i Radny Polany. – Były wielokrotne pisma, wielokrotne spotkania, wielokrotne przekonywania, żeby ten dworzec został oddany
samorządowi w sposób nieodpłatny. Były oczywiście po drodze próby sprzedaży tego budynku. Natomiast wiadomo, że w takim stanie nie jest on atrakcyjny zupełnie jeżeli chodzi o szeroko pojęty rynek – dodał.
Podczas sesji zwrócono też uwagę na stan techniczny obiektu i konieczność jego zabezpieczenia.
– Ja po drodze wielokrotnie dzwoniłem i prosiłem o zabezpieczenie tego budynku do osób zarządzających majątkiem PKP, w związku z tym nie ma tam miejsc, gdzie by do tego budynku się lało. Przynajmniej z takich moich obserwacji więźba i dach nie wygląda źle, a to wiemy, że jest podstawa do tego, żeby to nie była totalna rudera – tłumaczył D. Ryszawy.
HISTORIA PRZYSTANKU
Przystanek kolejowy Ustroń Polana ma niemal stuletnią historię. Zgodnie z planami z lat 20. XX wieku mijanka miała powstać bliżej Wisły, jednak ze względu na warunki lokalne i nieuregulowany nurt rzeki jej lokalizację przesunięto w pobliże drogi łączącej Ustroń z Wisłą.
Mijankę i przystanek uruchomiono 15 marca 1928 roku. Do 10 lipca 1929 roku miejsce to pełniło funkcję stacji krańcowej. Powstał tu niewielki murowany budynek dworcowy z drewnianą wiatą, poczekalnią, kasami i szaletami. Obok znajdował się plac załadunkowy drewna, wykorzystywany jeszcze w latach 70. XX wieku. W drugiej połowie lat 70. wybudowano nastawnię, która obsługiwała także rogatki na pobliskich przejazdach kolejowych. Działała do marca 2021 roku.
Kolejowy charakter tego miejsca wiązał się również z pracowniczymi wczasami wagonowymi. Na bocznym torze stały wagony mieszkalne, które tworzyły ośrodek funkcjonujący jeszcze w 2018 roku. Część wagonów usunięto w 2022 roku. Z czasem zmieniała się infrastruktura przystanku. Kasę biletową zlikwidowano w 2009 roku, a plany wyburzenia budynku dworcowego w 2012 roku spotkały się z protestami mieszkańców i podróżnych. W 2023 roku rozebrano dawny budynek szaletów.
W latach 2019–2022 przystanek został zmodernizowany. Podwyższono i poszerzono perony oraz ustawiono nowe wiaty. Po wznowieniu ruchu kolejowego w grudniu 2022 roku ponownie zaczęły zatrzymywać się tu pociągi pasażerskie.
Co dalej z dworcem?
Przejęcie budynku przez miasto może być początkiem zmian, ale przed samorządem pozostaje jeszcze decyzja o docelowym wykorzystaniu nieruchomości i ustalenie zakresu potrzebnych prac. Wśród omawianych możliwości pojawiły się uporządkowanie otoczenia, lepsze wyeksponowanie budynku oraz poszukiwanie środków na rewitalizację.
Podczas sesji poruszono również kwestię dworca Ustroń Zdrój. Radny Szymon Staniszewski zwrócił uwagę na brak miejsca, w którym pasażerowie mogliby schronić się przed deszczem i mrozem, pytając o możliwość zorganizowania poczekalni dla mieszkańców i turystów.
O tę sprawę pytał także radny Artur Steczkiewicz. Przyszłość obu obiektów pozostaje więc ważnym tematem dla miasta, choć ich sytuacja i możliwości zagospodarowania są różne.
Zapytaliśmy radnego Artura Steczkiewicza, znanego miłośnika kolei, dlaczego wstrzymał się od głosu?
– Moim zdaniem przejęcie obiektów kolejowych jest dla Miasta bardzo istotne, obiekt w Polanie jest jednak zabytkiem o ograniczonych możliwościach jego wykorzystania – pełny remont pochłonie sporą ilość pieniędzy, a ze strategicznego punktu widzenia Miasta dużo bardziej pożądane byłoby pozyskanie (odzyskanie) obiektu stacyjnego przy przystanku osobowym Ustroń-Zdrój, niestety spółka kolejowa, póki co nie wyraża chęci na zbycie go na rzecz Miasta Ustroń. Budynek ten już na starcie generowałby jakiś przychód i umożliwiłby zaaranżowanie poczekalni z prawdziwego zdarzenia, wraz z uruchomieniem możliwości zakupów biletów, w szczególności przez osoby starsze, nie zawsze biegłe w korzystaniu z sieci internet. Obecnie przejmiemy obiekt, w który będziemy musieli włożyć sporo pracy i pieniędzy, bez możliwości zwrotu inwestycji przez długie lata – tłumaczy radny.
Wiktoria Jakubiec

