19.8 C
Ustroń
czwartek, 20 sierpnia, 2026

Milicja w pogotowiu

prawej szef i organizator Mirosław Gaura. Fot. L. Szkaradnik

Salwy, kanonada, strzały z broni palnej, huk, rwetes – taka gratka dla małych i nieco większych chłopaków zdarza się w Ustroniu tylko raz w roku, toteż w ostatnią nie dzielę, 26 lipca tłumy zmierzały w kierunku Muzeum Ustrońskiego i przylegającego do niego skansenu i parku, gdzie były zlokalizowane starsze i współczesne wozy bojowe, a wokoło wielu żołnierzy w różnorakich mundurach.

Można tam było zauważyć szeregowców i generałów; to były dziesiątki militarystów z różnych grup rekonstrukcyjnych. W jednym miejscu skupili się prawdziwi pasjonaci, którzy wojskowość mają we krwi i poświęcają temu tematowi cały wolny czas. Jedni zbierają dawną unikatową broń, inni całymi latami wykonują misterne, wierne z oryginałami i odzwierciedlające każdy szczegół modele wszelkiego rodzaju pojazdów bojowych, okrętów i odrzutowców. To wszystko można było w tym jednym dniu podziwiać i chłonąć tę niezwykłą atmosferę, a jeśli ktoś miał więcej szczęścia mógł nawet dotknąć prawdziwy karabin lub pistolet. Po prostu magia, działająca na wyobraźnię i z pewnością niejeden chłopiec już widział jak leci wśród chmur odrzutowcem lub napiera na wroga czołgiem.

Wystawa będzie czynna do 15 października. Fot. L. Szkaradnik

Muzeum Ustrońskie i Stowarzyszenie Historyczno-Rekonstrukcyjne „Barwa i Broń – Schron 45” już po raz dziewiąty urządziły jednodniowy piknik modelarsko-militarny i wystawę modelarską. Piknik związany był z wieloma atrakcjami w różnych miejscach Ustronia, o czym informował kierujący od początku tym niesamowitym przedsięwzięciem szef Stowarzyszenia i główny koordynator tej cyklicznej akcji Mirosław Gaura, który powiedział: – To jest jedna z mniejszych imprez, które organizujemy w różnych miejscach, ale przygotowanie jej zajęło nam kilka tygodni. Jest to wspólna praca całego zespołu ludzi. Na wystawie w Muzeum znalazło się około sześćdziesięciu wystawców z kraju i zagranicy, ale też kilku z naszego miasta. Są również członkowie kółka modelarskiego, które prowadzę przy Muzeum. Na piknik przybyło około trzydziestu grup rekonstrukcyjnych różnych formacji. Z roku na rok to przedsięwzięcie jest większe i wzbudza wielkie zainteresowanie zarówno wystawców – kolekcjonerów, jak i widzów. Był też koncert orkiestry i musztry szkockiej, a nawet przejazd przez miasto lekkich samochodów na Rynek. Wystawa czynna będzie do 15 października i warto ją obejrzeć. Niektórzy wprost zakochują się w tych modelach i całymi godzinami je podziwiają, a potem sami próbują swych możliwości.

Lidia Szkaradnik

https://www.facebook.com/share/p/1DSWZFLSEr/

Milicja jak zwykle czujna. Fot. L. Szkaradnik
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści