16.8 C
Ustroń
wtorek, 9 czerwca, 2026

Tulipan wart kamienicy

W Muzeum Ustrońskim z okazji 40-lecia imponująca liczba wydarzeń. 22 kwietnia odwiedził je powszechnie znany i podziwiany dr nauk rolniczych Artur Zagajewski łączący rygor naukowy z charyzmą i pasją, która zaraża miliony Polaków.

Jego obecność w telewizji, na platformach cyfrowych i w edukacyjnych projektach uczyniła go nie tylko ekspertem, ale prawdziwym celebrytą w dziedzinie botaniki. Nie należy się zatem dziwić, że choć spotkania w Muzeum Ustrońskim cieszą się najczęściej dużym zainteresowaniem, tym razem był to rekord! Obie sale po prostu pękały w szwach, a wiele uczestniczek otaczało gościa już w holu, wyrażając mu podziw i uznanie. Powitała go dyrektor Muzeum Magdalena Lupinek, która dowcipnie opowiedziała jak trudno było sprowadzić takiego rozchwytywanego celebrytę do naszego miasta. Przyjechał on dzień wcześniej, a przed imprezą podziwiał nie tylko przymuzealny ogród sensoryczny, ale także w wielu miejscach Ustronia poszukiwał roślin wiosny, pełnych czaru, wdzięku i szlachetnego piękna, by wystąpić w ich otoczeniu. Istotnie prezentował się wprost czarująco, a jak napisała gospodyni placówki na facebooku: „Wszyscy podziwiali erudytę i popularyzatora przyrody, urzekającego temperamentem, piękną polszczyzną, ogromną wiedzą i rozbrajającym uśmiechem”.

 

A jak oczarował nas słowem ten niezwykły gość? Podkreślił, że wiosna to czas odradzania się przyrody. Zaś pierwszymi jej zwiastunami są: kwitnąca leszczyna, czy dereń jadalny, który w jednym miejscu może rosnąć tysiąc lat. Popularnym krzewem zdobiącym nasze ogrody jest forsycja, lecz mało kto wie, że żółte kwiaty można wykorzystać jako napar lub wrzucić do herbaty. Jest to tzw. floroterapia, gdyż jak najwięcej roślin można wykorzystać leczniczo. Znawca zachęcał też, by wczesną wiosną pić oskołę – sok z brzozy, a na oczyszczenie organizmu do warzywnych sałatek dodawać liście mniszka lekarskiego. Warto pamiętać, że to nie są chwasty, lecz rośliny niepożądane na grządce warzywnej. Do takich cennych roślin należy pokrzywa, która od niepamiętnych czasów była doceniana za niezwykłe właściwości zdrowotne i gościła na królewskich stołach. Jest to cenne źródło krzemionki koloidalnej oraz wielu mikro i makroelementów.

Gość Muzeum podkreślił, że sam zbiera zioła i zachęcał do stosowania paleodiety, czyli rezygnacji z produktów wysoko przetworzonych na rzecz żywności pozyskiwanej z natury. Ubolewał on także, że w tym bogactwie wiosennych kolorów rzadko można dostrzec niebieskie kwiaty. Mają je tylko brunera, ułudka, kurdybanek i oczywiście niezapominajka.

Nie sposób wymienić wszystkich wiosennych gatunków, a prelegent przedstawił również czerwono kwitnące pigwowce i pigwy, z której owoców (o kształcie jabłka lub gruszki) można jesienią zrobić pyszną marmoladę. Subtelne magnolie już niestety przekwitają, to królowe wiosny, które pamiętają dinozaury, gdyż to jedne z najstarszych roślin kwitnących na Ziemi. Kochamy je za piękny wygląd i zapach, lecz pąki pozyskuje się w całości, suszy, bo są ważnym środkiem ziołowym przy problemach z zatokami. Zakwitają już krokusy, a jeden z gatunków to szafran, najdroższa przyprawa na świecie, pozyskiwana z pręcików.

Jak tu na wiosnę nie zachwycać się królem wiosennych kwiatów – tulipanem? Jego największe areały w naszym kraju znajdują się na Wielkopolsce, ale w XVII-wiecznej Holandii doszło do czegoś naprawdę niezwykłego. Tulipany stały się nie tylko symbolem luksusu, ale także przedmiotem intensywnej spekulacji. Cena jednej cebulki tulipanów pstrych stanowiła równowartość kamienicy w Amsterdamie.

Gość snuł jeszcze długie opowieści o cisach, kasztanowcach, krzewach i drzewach owocowych, będących w naszych ogrodach, które upajają urodą i wonią, a oczarowane i rozmarzone słuchaczki, które stanowiły zdecydowaną większość obecnych, wpatrywały się w niezwykłego gościa, bo jak niejedna stwierdziła można go słuchać i słuchać bez końca.

Lidia Szkaradnik

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz również

Ostatnie artykuły

Przejdź do treści